31 marca 2016

Twój dziennik – Regina Brett

Twój dziennik” to szczególny rodzaj kalendarza, notatnika i poradnika w jednym. Jest to zbiór myśli, które dają siłę, pozwalają zastanowić się nad swoim życiem i zainspirować. Co więcej, każdy miesiąc został opatrzony lekcją. Dziennik przypomina książkę i gdyby ktoś nie wiedział, że to kalendarz, to pewnie by się nie domyślił ;-)
 
 
Na plus (+):
1.
Myśli, które dodają sił, motywują, inspirują: „Zobacz w porażce krok do sukcesu”, „Nie porównuj swojego życia z życiem innych. Nie masz pojęcia, co przyniósł im los
2.
Każdy dzień to strona do wypełnienia. Można robić obszerne notatki.
3.
Nie musisz martwić się, że ktoś sięgnie po Twój kalendarz. Z wyglądu przypomina książkę ;-)
4.
Jest to uniwersalny kalendarz na każdy rok. – To naprawdę ogromny plus. Nienawidzę co roku zmieniać kalendarza a tym samym przepisywać z niego ważne treści do kolejnego. Z tym kalendarzem oszczędzam nie tylko mój czas, ale i pieniądze ;-)
5.
Forma kalendarza, która pozwala cieszyć się każdym dniem, a co wiąże się z tym, częściej sięgam po kalendarz.



Na minus (-):

1.
Rozmiar i waga kalendarza. Niestety nie zabierzesz go ze sobą wszędzie ze względu na wielkość i wagę – to jedyny minus, jakiego na razie dopatrzyłam się ;-) Mówi się trudno, coś za coś.



A jakie zalety bądź wady Wy zauważacie w tym kalendarzu?

Czym sugerujecie się przy zakupie kalendarza?

29 marca 2016

Dziedzictwo – Pam Jenoff

Zdarza się Wam kupować gazety z dodatkami w postaci książek? Zakładam, że odpowiedź brzmi: Tak ;-) Mi również zdarza się. Szczerze mówiąc, kupując tę konkretną gazetę nie zwróciłam uwagi na to, jaka jest ta książka i czyjego autorstwa. A gdy już przeczytałam nazwisko – Pam Jenoff – to stwierdziłam, że nic mi ono nie mówi. A co się okazało? – jest to całkiem dobra, przyzwoita książka. Może nie wciąga od pierwszych stron, ale w miarę czytania czujesz nieodpartą chęć poznania losów Rogera Dykmansa, oskarżonego o udział w zbrodniach wojennych.
 
 
Charlotte Gold i Jack Warrinngton angażują się w sprawę bogatego finansisty, Dykmansa. Przed obojgiem trudna sprawa, zwłaszcza, że oskarżony nie daje sobie pomóc i nie zdradza sekretów ze swojego życia. Po intensywnych poszukiwaniach prawnikom udaje się wyszperać kilka cennych wskazówek dotyczących sprawy klienta a od niego samego usłyszą, że dowód jego niewinności kryje się w zabytkowym zegarze. Czy dowód na niewinność Rogera jeszcze istnieje? Czas działa niestety na niekorzyść zarówno Rogera, jak i jego prawników.
Dziedzictwo” to bolesna podróż do przeszłości, wspomnienie wielkiej miłości w obliczu dramatycznych wydarzeń wojny i prześladowań Żydów oraz zdrady, za którą trzeba będzie ponieść karę. Pam Jenoff zabiera czytelników w podróż z Filadelfii do Niemiec, Polski i Włoch. Będzie ona niezapomniana i intrygująca. Czy i Wy macie ochotę zabrać się w tę podróż? Jeśli wątek historyczny i subtelna historia miłosna w tle odpowiadają Wam, to śmiało możecie zacząć pakować się ;-)
Moja ocena: 4+/5

19 marca 2016

‘Grey’, czyli Pięćdziesiąt twarzy Greya oczami Christiana – E. L. James

Jeszcze dziś pamiętam emocje, jakie wzbudziła trylogia E. L. James, pamiętam moje wrażenia po przeczytaniu kilkunastu stron. Pamiętam również to, że wciągnęła mnie lektura pierwszej części, jak i kolejnych – mimo wielu niesmacznych scen, wulgarnych słów i sprzecznych emocji, jakie wzbudziła. Do tej pory nie wiem, w czym tkwił fenomen tej trylogii, co sprawiało, że wciągała i chciało się sięgnąć po kolejne części.
 
Nie pozostałam również obojętna wobec Pięćdziesięciu twarzy Greya napisanych z perspektywy Christiana Greya. Skusiłam się i jakie są tym razem moje wrażenia? Otóż historię Any i Christiana z pierwszej części trylogii zna chyba każdy, pozwolę sobie więc pominąć streszczanie jej. Sama książka zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Warsztat pisarski jest o niebo lepszy. Powieść czyta się płynnie i szybko. Z każdą stroną dowiadujemy się czegoś więcej o słynnym biznesmanie, Christianie Grey’u. Jego myśli i emocje nie czynią jednak książki bardziej wyjątkową, nie sprawiają, że jest lepsza od pierwszej części trylogii. Oczywiście plusem jest dopracowany język, trudno jednak mówić o świeżości, historia pozostaje bowiem niezmienna, przewidywalna, co z pewnością wielu czytelników może rozczarować.
Czy warto przeczytać „Greya”? – Uważam, że zawsze warto jest dać szansę książce. W tym wypadku pod względem językowym powieść wypada dużo lepiej od „Pięćdziesięciu twarzy Greya”. Jeśli chcecie poznać myśli Greya, emocje, jakie mu towarzyszą, a przede wszystkim przypomnieć sobie tę historię, to „Grey” może okazać się dobrą ‘przypominajką’. Niejeden fragment tej książki pozostawi uśmiech na Waszej twarzy.
Moja ocena: 4+/5

6 marca 2016

Powrót do Daringham Hall – Kathryn Taylor

Do książek wychwalanych pod niebiosa podchodzę z rezerwą. Nie zawsze to, co budzi entuzjazm innych, wzbudza również mój. Fabuła ‘Daringham Hall’ i liczne pozytywne oceny sprawiły, że nabrałam ochoty na lekturę tej książki. Okazało się, że warto było zaufać recenzjom, jak i własnej intuicji. Książka spełnia niemal wszystkie moje oczekiwania, nawet te wizualne. Chyba każdy zgodzi się ze mną, że okładka tej książki ma coś w sobie. Przyciąga, a to już połowa sukcesu. Na drugą połowę składają się wątki – rodzinne porachunki czy wątek uczuciowy, ale także ciekawe portrety głównych bohaterów. 
 
Ben Sterling to nowojorski biznesmen przyzwyczajony do wysokich standardów życia. Jest niezwykle tajemniczym mężczyzną, zamkniętym w sobie, nieujawniającym swoich prawdziwych emocji. Gdy dowiaduje się, że jego matka była żoną Ralpha Camdena, głowy szlacheckiego angielskiego rodu, postanawia sprawdzić, czy nie jest synem tego człowieka a następnie zemścić się na nim za porzucenie. Ben w tym celu wyjeżdża do Anglii. Tam nie wszystko idzie jak z płatka – w drodze do posiadłości Daringham Hall zostaje pobity. Pomocy szuka w pobliskim domostwie, gdzie ulega kolejnemu wypadkowi, w wyniku którego traci pamięć. Kate kierowana poczuciem winy postanawia zając się Benem, dopóki nie odzyska pamięci.          
Powrót do Daringham Hall” przedstawia ciekawą, ale również tajemniczą historię rodu Camdenów. Plany Bena pokrzyżują się. Zemstę będzie zmuszony odłożyć na później. A niczego nieświadomy uczy się żyć wśród małej społeczności. Czy dzięki serdeczności ludzi i Kate zdoła zmienić zdanie? Czy zemsta straci na ważności? I jak potoczą się dalsze losy rodziny Camdenów?
Polecam!
Moja ocena: 5/5

5 marca 2016

Luty w obiektywie

Nowe różyczki.
Wiosna coraz bliżej...

Obiadek ;)

Takie widoki tylko na spacerze…
Gorzka – nie taka zła ;)