31 stycznia 2016

Styczeń w obiektywie


Mój nowy ulubiony kubek ;-)
 
Francuski. Uczymy się
 
Pogoda w kratkę
 
Bawełniane kule


Ostatnio przeczytane
 
Zupa z cukinii
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

20 stycznia 2016

Bokserka – Grażyna Plebanek

W książce Grażyny Plebanek jest coś interesującego, przyciągającego. Nawet jeśli fabuła nie do końca wciąga, to postaci są niezwykle wyraźne i charyzmatyczne. „Bokserka” opowiada o związkach, które budzą wątpliwości, o przyjaźni, ale także nieustającej walce, o czym świadczy już sam tytuł. Życie to ring, na którym balansuje główna bohaterka.

Lu, a właściwie Emilia, pracuje w polskiej ambasadzie w Brukseli. Prywatnie zajmuje się boksem. To sport, chociaż wykonywany amatorsko, sprawia jej ogromną satysfakcję. Boksując czuje się wolna i silniejsza niż dotąd. To dzięki tej aktywności poznaje Sprite, Belgijkę pochodzenia kongijskiego. Dziewczyny walczą razem na ringu. I tam ich przyjaźń rozkwita. Lu opowiada o sobie, mówi też o związkach.
 
Lu nie boi się zmian. Każda zmiana oferuje nowe doświadczenia, więc kiedy Bart, kochanek Lu, prosi ją, aby przeprowadziła się do Brukseli, ta podejmuje ‘rękawicę’. Można pokusić się o srogą ocenę Emilii, bo przecież umawia się z żonatym mężczyzną. Nie potrafi uwolnić się od niego. Może nawet ktoś stwierdziłby, że została zdominowana przez mężczyznę, ale za to nikt nie powie, że to ON umawia się z inną i zdradza żonę. Zdrada nadal jest łatką dla kobiety, nie dla mężczyzny.
Lu jest jednak dużo silniejsza od Barta. Potrafi zmienić swoje życie, odejść. On tego nie potrafi. Tkwi u boku żony, stać go jedynie na skoki w bok. Ponadto nie liczy się z uczuciami innych. On uważa, że boks nie jest dla kobiet, że jest stratą czasu, bo przecież ten czas mogłaby poświęcić jemu. A co on poświęca dla niej? Co jej daje? – Ochłapy w postaci kilku wspólnie spędzonych chwil? Lu jest na tyle otwartą kobietą, że angażuje się w kolejny związek, z Cheick’em. Przez pewien czas tkwi w dwóch związkach. Jakie będzie miało to konsekwencje? Do jakich wniosków dojdzie Emilia?

Jeśli macie ochotę przeczytać opowieść o Lu, poznać jej życie to nic trudnego, wystarczy sięgnąć po „Bokserkę”. Lu jest bokserką zarówno na ringu, jak i w życiu. Jest kobietą, która szuka szczęścia, chociaż niełatwo je znaleźć. A styl pisarki i zaciętość z jaką pisze, sprawiają, że chce się czytać. Język bawi i wprowadza w  meandry damsko-męskiego postrzegania rzeczywistości, w stereotypowość myślenia, przed którą trudno uciec. Z pozoru banalna opowieść ma drugie dno. Kiedy zgłębić się w nią, można dojść do wielu, na pierwszy rzut oka, nieoczywistych wniosków.
Moja ocena: 4/5
 

 

13 stycznia 2016

Coś niebieskiego - Emily Giffin

Jeśli ktoś z Was jest ciekawy, jak potoczyło się życie Rachel, Dexa i Darcy, ten znajdzie odpowiedź w kolejnej książce Emily Giffin zatytułowanej – „Coś niebieskiego”. Tym razem Darcy Rhone opowie swoją historię. Zupełnie szczerze, bez owijania w bawełnę. Czy będzie jednak na tyle szczera, aby można było ją polubić?
 
 
Kiedy poszłam do przedszkola, inne dziewczynki […] zabiegały o to, aby ułożyć się obok mnie podczas leżakowania, i wyciągały rączki, żeby dotykać mojego kucyka. Chętnie dzieliły się ze mną plasteliną albo ustępowały miejsca w kolejce do zjeżdżalni. Robiły wszystko, by się ze mną zaprzyjaźnić. Właśnie wtedy odkryłam, że na świecie istnieje pewna hierarchia, w której istotną rolę odgrywa wygląd. Innymi słowy, już w wieku trzech lat zrozumiałam, że uroda oznacza korzyści i władzę.” – s. 7
 
Darcy jest egoistką, która nie widzi niczego poza czubkiem własnego nosa. Ludzi ocenia po wyglądzie, stanie ich garderoby i ilości zer na koncie. Nie widzi niczego złego w swoim zachowaniu, a zdradę Dexa i Rachel przedkłada nad własny romans z Marcusem. Czy Darcy zrozumie w końcu, że musi zmienić się? Czy dokona się w niej przemiana i będzie innym człowiekiem? Aby rozpocząć nowe życie, przeprowadza się do Londynu. Tam zatrzymuje się u przyjaciela.
 
Coś niebieskiego” to opowieść o przemianie, wybaczaniu, poszukiwaniu miłości oraz dojrzewaniu do macierzyństwa. Na początku Darcy nie wzbudza zaufania. Bywa wręcz irytująca, ale w pewnym momencie tej książki przełamuje lody i staje się bliższa czytelnikowi. Ta część historii jest znacznie ciekawsza od pierwszej (Coś pożyczonego). Być może dzięki barwnej postaci, jaką jest Darcy. Książka wciąga od pierwszych stron, co jest tylko i wyłącznie jej zaletą.
Coś pożyczonego / Coś niebieskiego
Moja ocena: 5/5

 
 
 

11 stycznia 2016

Coś pożyczonego - Emily Giffin

Pamiętacie niesforną blondynkę z filmu „Pożyczony narzeczony”? – Tak, któż by jej nie pamiętał – piękna, urocza. Po prostu dusza towarzystwa. Mowa oczywiście o Darcy Rhone, w której postać wcieliła się Kate Hudson. Do pewnego momentu nie byłam świadoma, że „Pożyczony narzeczony” powstał w oparciu o powieść Emily Giffin. Z jednej strony olśnienie, a z drugiej rozczarowanie. Pewnie wiecie jak to jest czytać książkę po fakcie, kiedy wszystko wydaje się takie znajome. To tak jak przeczytać scenariusz przed obejrzeniem filmu. Nic już nie jest w stanie zaskoczyć, ale książka kieruje się własnymi prawami. W niej poznajemy przede wszystkim myśli Rachel, głównej bohaterki tej powieści. Rachel całe życie, w przeciwieństwie do Darcy, pracowała na swój sukces. Czy opłaciły się lata wyrzeczeń i starań? Wydaje się, że tak. Rachel pracuje w firmie prawniczej. W gruncie rzeczy niczego jej nie brakuje. No może poza miłością, którą nie tak łatwo znaleźć. Darcy to jej przeciwieństwo w każdym aspekcie. Nigdy nie musiała wysilać się, aby podbić czyjeś serce, znaleźć inspirującą i dobrze płatną pracę. A poza tym ma najlepszą przyjaciółkę pod słońcem i jest nią właśnie Rachel. Wszystko może się jednak zmienić, kiedy nieoczekiwanie w życiu Rachel pojawia się mężczyzna i to nie byle jaki, bo narzeczony Darcy. Kogo wybierze Rachel: najlepszą przyjaciółkę czy miłość swojego życia?



Przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść, lecz obojętność” – [s. 348]

Coś pożyczonego” to opowieść o przyjaźni, jej granicach, ale także o zdradzie, która może nieźle namieszać w życiu głównych bohaterów. Zdrada Rachel względem Darcy nie do końca budzi obrzydzenie. Trudno potępić to, do czego posunęli się Rachel i Dex, mając na względzie zachowanie i postępki Darcy. Sytuacja jest bardzo skomplikowana, bo Rachel nie chciałaby stracić ani przyjaciółki, ani mężczyzny swojego życia. Z kolei Darcy nie jest i nie była nigdy w pełni szczera z Rachel oraz Dexem. Czy można zatem potępiać zdradę Rachel? Czy można mówić o przyjaźni, kiedy okłamuje się tą drugą stronę i jej zazdrości? Jedno jest pewne – przyjdzie taki moment, w którym przyjaźń zawiśnie na włosku.

Moja ocena: 4-/5

8 stycznia 2016

Zasilenie półki, czyli nowości w mojej biblioteczce

Witajcie po raz pierwszy w Nowym Roku. Mam nadzieję, że ten rok będzie lepszy od poprzedniego. Optymistyczny, pozytywny i bardziej owocny. Życzę Wam (jak i sobie) samych dobrych momentów. Niech się dzieje, ale w tym pozytywnym znaczeniu :-) Tyle tytułem wstępu. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami nowościami, które zasiliły moje półki. I chociaż książki dotarty do mnie już w listopadzie i w grudniu, to dopiero pod koniec roku miałam możliwość odebrania zamówionych paczek od rodziców i właśnie teraz mogę podzielić się moimi perełkami ;-)


Regina Brett –Twój dziennik
Magdalena Witkiewicz –Po prostu bądź
Richard Paul Evans  -Obietnica pod jemiołą
E. L. James –Grey
Kathryn Taylor –Powrót do Daringham Hall
 
Do domowej biblioteczki trafiły również książki Emmy Chase:
ZakręceniiZaplątani
 
Nie mogło również zabraknąć pomocy do nauki języków obcych:
Fiszki. Starter. Francuski
Niemiecki. Fiszki. W pracy i w biznesie
Magazyn Deutsch aktuell
Ilustrowany słownik francusko-polski
 
 
 
A jak wyglądają Wasze półki po okresie świąteczno-noworocznym?
Pozdrawiam!