20 czerwca 2016

Pozwolę Ci odejść – Clare Mackintosh

Pierwsze wrażenia bardzo pozytywne. Thriller psychologiczny, czyli to czego oczekiwałam. Książka wciąga od pierwszych stron, każe być czujnym. Kiedy wydaje Ci się, że wiesz, w jakim kierunku zmierza ta historia, okazuje się, że bardzo myliłeś się a żaden element tej układanki nie pasuje do siebie. Czujesz zdziwienie i zwątpienie. Zamykasz książkę, kierujesz swój wzrok na opis, i nadal zastanawiasz się, co tutaj nie pasuje. Czujesz, że ktoś każe Ci myśleć inaczej niż jest. Już wiem, że autorce udało się wyprowadzić mnie w pole, zmylić i zasiać wątpliwości. Nie wiesz, kto jest kim. A Twoje wyobrażenie okazuje się mylne.
 
 
Mały Jacob ginie w wypadku. Nie wiadomo, kto był sprawcą. Jedno jest pewne, szanse na odnalezienie tego człowieka, maleją z każdym dniem. Matka, która utraciła syna nie jest w stanie pogodzić się z jego śmiercią. Była przy tym, a nawet nie zauważyła, kto to zrobił, czy była to kobieta, czy mężczyzna. Policjanci po bezskutecznych poszukiwaniach są zmuszeni zamknąć sprawę, tylko Ray i Kate nie poddają się, prowadząc po godzinach prywatne śledztwo. Jenny Gray przeprowadza się do wioski na walijskim wybrzeżu. Kobieta próbuje ułożyć swoje życie na nowo. Czy będzie jednak w stanie uwolnić się od lęku i wspomnień?
Fabuła tej książki wciąga, intryguje, zaskakuje i pozwala przeżyć emocje bohaterów. Przyglądasz się wydarzeniom a nawet jesteś ich częścią. W tej książce autorka porusza dwie kwestie: stratę dziecka, związany z tym ból i jednocześnie przemoc wobec kobiet.
Warto? – Oczywiście, że tak! To intrygujący thriller na wolny wieczór lub popołudnie.
 
Moja ocena: 4+/5
 

1 komentarz:

  1. Kocham thrillery. Już nie mogę się doczekac aż po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)