12 czerwca 2016

Historia pewnej rozwiązłości – Danka Braun

Jeszcze dziś pamiętam ostanie strony „Historii pewnego narzeczeństwa” i niedosyt, jaki czułam w związku z zakończeniem tej części sagi, dlatego poświęcenie kolejnej książki relacjom Krzyśka z kobietami wydawało się dla mnie oczywistym zabiegiem. Okazało się jednak, że myliłam się. Problemy w związku Renaty i Roberta Orłowskich znów wysuwają się na pierwszy plan. Tym razem czuję przesyt zdradami i powrotami starszych Orłowskich. Brakuje w tej części powiewu świeżości, historii, która przyciągnęłaby uwagę czytelnika i nie powielałaby już znanych nam sytuacji, w których to jedna strona zdradza a druga wybacza.
 


Krzysiek Orłowski poznaje prawdę o przeszłości żony. Prawda, jest na tyle gorzka, że gdyby nie dziecko, to bez wahania rozstałby się z Agą. Renata i Robert cieszą się wnukiem, patrząc jednak z obawami w przyszłość małżeństwa ich syna. Pewnego dnia wszystko zmienia się, Krzysiek nie widzi już potrzeby, aby dalej tkwić u boku żony, a Robert coraz bardziej oddala się od Renaty. Czy jest jeszcze szansa, aby uratować oba te małżeństwa?   

Historia pewnej rozwiązłości” pokazuje, że życie to nie bajka, nie każde małżeństwo przynosi szczęście, a może być po prostu pomyłką, chwilą zapomnienia, która niesie ze sobą konsekwencje i zobowiązania. Małżeństwo to żywy organizm, o który obie strony muszą dbać i pielęgnować. Ta powieść jak i wcześniejsze z tej sagi pokazują zawiłość relacji między bohaterami. Autorka jednak unika oceniania ich postępowania, wręcz przeciwnie, daje do zrozumienia, że każdy może popełnić błąd i powinien otrzymać drugą szansę, albo trzecią, jeśli będzie taka potrzeba, z czym jednak nie do końca zgodzę się.

Moja ocena: 4-/5

3 komentarze:

  1. Dobrze, że jest to powieść z przesłaniem. Mam ją w planach już od pewnego czasu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również mam tę książkę w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście bardzo wysoko oceniam tę książkę, zapewne dlatego, że wywołała we mnie lawinę skrajnych emocji.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)