13 stycznia 2016

Coś niebieskiego - Emily Giffin

Jeśli ktoś z Was jest ciekawy, jak potoczyło się życie Rachel, Dexa i Darcy, ten znajdzie odpowiedź w kolejnej książce Emily Giffin zatytułowanej – „Coś niebieskiego”. Tym razem Darcy Rhone opowie swoją historię. Zupełnie szczerze, bez owijania w bawełnę. Czy będzie jednak na tyle szczera, aby można było ją polubić?
 
 
Kiedy poszłam do przedszkola, inne dziewczynki […] zabiegały o to, aby ułożyć się obok mnie podczas leżakowania, i wyciągały rączki, żeby dotykać mojego kucyka. Chętnie dzieliły się ze mną plasteliną albo ustępowały miejsca w kolejce do zjeżdżalni. Robiły wszystko, by się ze mną zaprzyjaźnić. Właśnie wtedy odkryłam, że na świecie istnieje pewna hierarchia, w której istotną rolę odgrywa wygląd. Innymi słowy, już w wieku trzech lat zrozumiałam, że uroda oznacza korzyści i władzę.” – s. 7
 
Darcy jest egoistką, która nie widzi niczego poza czubkiem własnego nosa. Ludzi ocenia po wyglądzie, stanie ich garderoby i ilości zer na koncie. Nie widzi niczego złego w swoim zachowaniu, a zdradę Dexa i Rachel przedkłada nad własny romans z Marcusem. Czy Darcy zrozumie w końcu, że musi zmienić się? Czy dokona się w niej przemiana i będzie innym człowiekiem? Aby rozpocząć nowe życie, przeprowadza się do Londynu. Tam zatrzymuje się u przyjaciela.
 
Coś niebieskiego” to opowieść o przemianie, wybaczaniu, poszukiwaniu miłości oraz dojrzewaniu do macierzyństwa. Na początku Darcy nie wzbudza zaufania. Bywa wręcz irytująca, ale w pewnym momencie tej książki przełamuje lody i staje się bliższa czytelnikowi. Ta część historii jest znacznie ciekawsza od pierwszej (Coś pożyczonego). Być może dzięki barwnej postaci, jaką jest Darcy. Książka wciąga od pierwszych stron, co jest tylko i wyłącznie jej zaletą.
Coś pożyczonego / Coś niebieskiego
Moja ocena: 5/5

 
 
 

8 komentarzy:

  1. Właśnie myślałam ostatnio o tym, że chciałabym przeczytać w końcu którąś z powieści autorki. Może skuszę się właśnie na "Coś niebieskiego" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja siostra kocha książki Griffin, ja jeszcze nie miałam z tą autorką styczności :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kojarzę tę autorkę, nie wiem, czy nie czytałam jakiejś jej książki... W każdym bądź razie mam ochotę na tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Sto dni po ślubie" Emily Giffin zachwyciło mnie, po czym obiecałam sobie, że sięgnę po całą twórczość tej autorki. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam całą serię i tez bardzo mi się podobała :) A ten jej przyjaciel był naprawdę wyrozumiały :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę mam na półce, ale jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twórczości autorki jeszcze nie znam, ale z dużą chęcią to zmienię. Dziękuję za taką pozytywną rekomendację. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie dorwę tę książkę do czytania :) bardzo mnie ciekawi

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)