30 listopada 2015

Przegląd filmowy - listopad 2015

Czas na przegląd listopada. Co ciekawego obejrzałam w tym miesiącu? Dzisiaj proponuję trzy filmy, które w mniejszym bądź większym stopniu są warte obejrzenia. Pierwszy z nich to „Najdłuższa podróż” – coś dla fanów (i nie tylko) Sparksa. Drugi z kolei to polski dramat „Oszukane” i komedia kryminalna – „Millerowie”.
 
 
 
 
Najdłuższa podróż” to historia miłości Sophie i Luke’a, ale także historia starszego mężczyzny o imieniu Ira. Co ich łączy? Z pewnością miłość i niespełnione marzenia. Film na podstawie powieści Nicholasa Sparksa nie oddaje historii w pełnym jej wymiarze, wiec fani twórczości pisarza mogą poczuć się zawiedzeni. Produkcja filmowa jest znacznie uboższa, co nie znaczy, że nie warto jej oglądać. Moim zdaniem warto. To miła dla oka sekwencja obrazów. A jeśli przeczytało się książkę, z łatwością można zauważyć różnice miedzy filmem a książką. Książka dla filmu jest tylko inspiracją. Wybiera się z niej poszczególne sceny, które w rzeczywistości odbiegają od pierwowzoru. Tworzy się w ten sposób nowa historia, dlatego warto dać jej też szansę.    
Moja ocena: 4-/5

Mówi się, że prawda zawsze wychodzi na jaw. Czy jednak tego spodziewają się Anna oraz Grażyna i Janusz? Prawda może zaboleć, dotknąć i zniszczyć to, co było dotychczas. W chwili poznania się dwóch nastolatek Natalii i Magdy dochodzi niemal do tragedii. Dziewczyny odkrywają, że są bardzo do siebie podobne i aż niemożliwe, że nie ma miedzy nimi żadnego pokrewieństwa. Gdy rodzice postanawiają sprawdzić to, okazuje się, że doszło do zamiany w szpitalu. Od tej chwili koszmar staje się rzeczywistością. Grażyna i Janusz postanawiają nie ingerować w przypadek. Dla nich to Magda i Aneta są jedynymi kochanymi córkami. Czy znajdzie się w ich sercu miejsce dla Natalii? Anna z kolei czuje się zdruzgotana. Wychowywała nie swoją córkę. Pragnie nawiązać kontakt z prawdziwą córką, Anetą. Czy jednak i ona będzie chciała tego kontaktu? Jak potoczą się losy tych rodzin? Co muszą czuć rodzice i dzieci? To, co nie powinno się nigdy zdarzyć, wydarzyło się. Trudno dyskutować o reakcjach, a co najważniejsze, przewidzieć je. Kto nie znalazł się w podobnej sytuacji, temu będzie trudno wczuć się w przeżycia innych.
Oszukane” to dramat, któremu warto poświecić swój czas, zwrócić uwagę na błędy pielęgniarek i niedopatrzenia oraz ich skutki. I chociaż pewne emocje w tym filmie –bunt Natalii czy spokój i opanowanie Grażyny i Janusza wydają się być mało prawdopodobne, to nie można ich wykluczyć. Każdy inaczej reaguje na różne wieści.  
Moja ocena: 4+/5
 
Z komediami bywa różnie. Nie każda jest śmieszna i warta obejrzenia. „Millerowie” jest idealną odpowiedzią na te zarzuty. Po pierwsze zabawna, a po drugie relaksująca. I chociaż może wydawać się ‘głupkowata’ to warto dać jej szansę. David jest dealerem narkotyków, który wpada chwilowo w niełaskę i aby wyjść z trudnej sytuacji, w ramach rekompensaty, musi przewieść z Meksyku dużą ilość narkotyków. W tym celu tworzy ‘rodzinę’. Rose ma wcielić się w jego żonę a Kenny i Casey odegrać rolę kochającego się rodzeństwa. Czy mimo tej mistyfikacji, wszystko powiedzie się? Nie obejdzie się bez wpadek. Jeśli jesteście ciekawi przygód ‘rodziny’ Millerów, zapraszam do oglądania.
Moja ocena: 4/5
*Zdjęcia plakatów pochodzą ze strony: filmweb.pl

26 listopada 2015

Listopad w obiektywie


Przyjemniejsza odsłona jesieni. Spacer.
 
 
Czytamy…
Irlandia

 
 
W roli głównej: Łosoś
 
Bazyliusz
 
Owoców moc
 
 
 
 

19 listopada 2015

Pierwsza na liście – Magdalena Witkiewicz

Ostatnie strony „Pierwszej na liście” czytałam ze smutkiem. Nie ze względu na zakończenie, ale ze względu na kończącą się historię. Dobra książka pozostawia niedosyt i tak jest w tym przypadku. Ciekawa jestem jak potoczą się losy Patrycji, jak będzie wyglądało życie Karoliny. Czy Inie i Patrycji uda się odczarować Brdę. Czy każda z tych postaci zazna szczęścia.

Pierwsza na liście” to wyjątkowa historia o przyjaźni ponad wszystko, o dobroci, która raz dana, powraca, ale także o chorobie, w której nie jest się osamotnionym. Są bliscy, którzy wspierają i wierzą, że uda się pokonać niejedną przeszkodę.

Pierwsza na liście” to historia o niesieniu pomocy, dawaniu nowego życia. Nie każdy może ofiarować nowe życie drugiej osobie, tym bardziej ta pomoc jest wyjątkowa. Jeśli ta książka jest w stanie uratować czyjeś życie, uświadomić pewne kwestie, podjąć ważne decyzje, to warto po nią sięgnąć.
Lektura tej książki pozwala uwierzyć w dobroć drugiego człowieka, zastanowić się nad własnym życiem, a być może i podjąć najważniejszą decyzję w swoim życiu, o niesieniu pomocy innym.
To, co najbardziej rzuca się w oczy, to że Patrycja mimo cierpienia przed jakim została postawiona, nie jest idealną osobą, wykreowaną na potrzeby ckliwej historii. Wydaje się być osobą z krwi i kości, która popełnia błędy. Pytanie, czy błąd z młodości zostanie jej wybaczony? Czy przyjaźń okaże się silniejsza od poczucia zdrady? „Pierwsza na liście” to nie tylko powieść o nierównej walce, ale także o wybaczaniu.
Magdalena Witkiewicz idealnie łączy wątki, splata ze sobą historie różnych kobiet, bo co osoba to inna historia. Do teraz nie mogę wyjść z podziwu na myśl o odważnej i pełnej nadziei Karoliny; kochającej ponad wszystko Patrycji; silnej Iny czy odważnej i pełnej empatii Grażyny.
Pierwsza na liście” to idealna powieść na te czasy – wzruszająca, dająca nadzieję i pozwalająca uwierzyć w drugiego człowieka. Już od pierwszych stron wciąga, jedyne co odrobinę przeszkadza, to powierzchowność, z jaką autorka opisuje historie tych kobiet. Przybliża ich życie, pozwalając im przemówić, na zasadzie ‘masz swoje pięć minut’, co nie do końca pozwala utożsamić się z bohaterem, zrozumieć jego pobudki, czy wczuć się w emocje. Niemniej, jest to bardzo pozytywna książka, dająca energię i siłę.

Moja ocena: 4+/5

2 listopada 2015

Central Park – Guillaume Musso

Do czytania literatury francuskiej, a w szczególności powieści Guillaume Musso nie trzeba mnie namawiać. Każda przeczytana strona zbliża do prawdy, odkrycia tajemnicy, rozwiązania zagadki i odnalezienia odpowiedzi na nurtujące pytania. Za każdym razem, gdy sięgam po powieść Musso odnoszę wrażenie, że znam go lepiej, a z kolejną lekturą odkryję taktykę pisarza, przeniknę do jego myśli i rozwiążę zagadkę przed czasem i powiem w końcu – „A tu Cię mam! Przewidziałam to! Widzisz, już nie jesteś nieprzewidywalny. I za każdym razem moja naiwność sprowadza mnie na manowce. Tracę grunt pod nogami jak bohaterowie tychże książek. Czuję dyskomfort, że znów pisarzowi udało się mnie wyprowadzić w pole. Jaki jest więc Musso? – Zupełnie nieprzewidywalny, zaskakujący, tajemniczy. I takie są właśnie jego powieści. Zaczytuję się w nich, bo są dla mnie zagadką, to nie jest lektura, po której przeczytaniu kilkunastu stronic będziesz wiedział(a), co wydarzy się. A im bardziej sytuacja bohaterów komplikuje się, tym bardziej chcesz wiedzieć ‘dlaczego’, ‘kto’, ‘jak to możliwe’ i najważniejsze ‘co się wydarzy’.


Alice Schäfer jest kapitanem paryskiej policji kryminalnej. Po tym co ją spotkało – utrata nienarodzonego dziecka i śmierć męża – myślała, że gorzej być nie może. A jednak los spłatał jej kolejnego figla. Alice budzi się rano na ławce w Central Parku w Nowym Jorku. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że poprzedniego wieczoru bawiła się z przyjaciółkami na Polach Elizejskich. A co gorsza, jest przypięta kajdankami do jakiegoś mężczyzny, który podaje się za Gabriela, pianistę jazzowego. Ta mało komfortowa sytuacja budzi wiele pytań. Czy Gabriel jest rzeczywiście tym za kogo podaje się? Jak to możliwe, że oboje znaleźli się w Nowym Jorku? Dlaczego nic nie pamiętają? I skąd wzięły się plamy krwi na koszuli Alice?

Central Park” to wciągająca powieść z wątkiem kryminalnym. Owiana tajemnicą, którą ja już poznałam, a czy Ty chcesz ją poznać?

Dla kogo ta książka? – przede wszystkim dla fanów twórczości pisarza, ale również dla osób, które nie lubią przewidywalnych, nudnych historii. Z „Central Park” czekają Was liczne zwroty akcji. A ciekawość rośnie z każdą kolejną stroną.

Polecam!
Moja ocena: 5/5