22 października 2015

Wybór Crossa - Sylvia Day

Wybór Crossa” to czwarta część serii o Crossie. Z pewnością niejedna osoba o niej słyszała za sprawą trylogii „Pięćdziesiąt odcieni”, która utorowała drogę innym powieściom erotycznym. Erotyki zdają się zalewać księgarnie i wypierać inne gatunki literackie. Zachęcona reklamą oraz zarysem fabuły sięgnęłam po kolejną serię, która miała być lepsza od Greya. Zadziwiające, ale nie była! Co znaczy lepsza? – Bardziej merytoryczna, poprawna i powielająca tę samą historię o przystojnym, bogatym mężczyźnie? Nie trzeba lupy, żeby doszukać się podobieństw.


Po przeczytaniu trzech tomów tej serii zarzekałam się, że nie sięgnę więcej po książki Sylvii Day, dlatego że są wykreowane na podobieństwo Greya a nie tego oczekiwałam. Widocznie maksyma – nigdy nie mów nigdy – nie ma w moim przypadku racji bytu. Sięgnęłam po czwartą część „Wybór Crossa” i jakie wnioski? Pierwszym wnioskiem będzie, że trzeba dotrzymywać słowa! Nawet jeśli to słowo jest dane samemu sobie ;) Po drugie, jeśli pierwsza, druga i trzecia część nie spodobały Ci się, to powinno zrezygnować się z zaczytywania w kolejnych częściach. I po trzecie, nie każdy autor zasługuje, by dać kolejną szansę jego twórczości. 
Wybór Crossa” nie wnosi nic do wcześniejszych części. To około dwieście zmarnowanych kartek, tysiące bezsensownych słów i jeszcze więcej straconych minut. Zwroty akcji? – Nie. Tam ich nie znajdziecie. Potencjał? – Z pewnością zabrakło. A fabuła? – nie wiem, czy można mówić o jakiejkolwiek. Widać, że zabrakło pomysłu na dalsze losy Crossa i Evy.
Podsumowując, nie warto sięgać po crossową serię. Daleko jej do bestselleru, którym została okrzyknięta.

Moja ocena: 1/5

4 komentarze:

  1. Cieszę się w takim razie, że na nią nie trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czytałam i Greya i Crossa, szczerze mówiąc trudno jest powiedziec co gorsze, wiem, ze nie powinniśmy tak oceniać książek, ale obie lektury są dnem, a sprzedają się tylko dla tego, że seks jest kupowany, troche to smutne, ale niestety prawdziwe :/
    serdecznie pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Ble. Nie dziękuję. Przykre, że takie "cosie" są wydawane.

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam tej serii. Miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)