8 października 2015

Październik pod lupą

Każdy miesiąc to premiera nowej książki, to czyjś sukces, to premiera kinowa, to kolejna lektura, którą widzielibyśmy w naszej prywatnej biblioteczce lub film, którego nie można przegapić.

Co przyniesie październik? Przekonajmy się.

Na stronie wydawnictwa Prószyński i Spółka znalazłam trzy książki, które zwróciły moją uwagę. Pierwszą z nich jest „Diabli nadali” Olgi Rudnickiej. Myślę, że warto byłoby zapoznać się z tą książką. Może być zabawnie. Jeśli interesuje Was fabuła, to jej streszczenie znajdziecie na stronie wydawnictwa po kliknięciu na tytuł książki. Drugą z kolei książką jest „Farbowana blondynka” – nie powiem, przyciągający tytuł i okładka, ale najważniejsza treść. Czym jest zatem szczęście? I gdzie go szukać? Może właśnie odpowiedzi na te pytania znajdziemy w powyższej książce?  


fot. proszynski.pl
 
Nie od dzisiaj wiadomo, że wszystko co tajemnicze, przyciąga. A historia jest najlepszą nauczycielką. Nadal studiujemy przeszłość, by ją lepiej rozumieć. Nawet losy kobiet, które kochały Hitlera i były nim zafascynowane przyciągają naszą uwagę. Wydawałoby się, że ten temat jest zakończony, że nie da się nic więcej dopowiedzieć. Martha Schad w książce „One kochałyHitlera” zdaje się mieć inne zdanie. Tworzy portrety kobiet, dla których Hitler był bogiem, na podstawie materiałów archiwalnych i wywiadów z potomkami wielbicielek dyktatora. Czy ta książka rzuci nowe światło na osobę Hitlera? Szczerze? Mam ochotę przekonać się.
Z oferty wydawnictwa znak wybrałam jedną książkę a jest nią „Obietnica pod jemiołą” autorstwa Richarda Paula Evansa. Evans ze swoją twórczością zawsze sprawdza się, czy to w momentach dobrych czy na zakrętach życiowych. Sposób, w jaki opowiada historie bohaterów, pozwala wejrzeć w głąb siebie, zrewidować swoje życie i poglądy. A „Obietnica pod jemiołą” zdaje się być kolejną mądrą powieścią z przesłaniem.
fot. znak.com.pl
 
Z kolei z wydawnictwa FILIA moją uwagę zwróciła książka Magdaleny Witkiewicz – „Po prostu bądź”. To będzie idealna lektura na jesienny wieczór.
 
fot. matras.pl
 
To na tyle, jeśli chodzi o premiery książkowe. Jeszcze tylko przekonajmy się, co ciekawego zobaczymy w kinie. Wybór jest duży, ale moimi faworytami są „Everest”, film przygodowy, dramat oraz „Chemia”, film zainspirowany prawdziwą historią. Widzieliście, a może wybieracie się na seans?
 

fot. filmweb.pl
 
 

13 komentarzy:

  1. "Po prostu bądź" już mogę polecić. Piękna powieść!

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę Marthy Schad zapisuję sobie :) Muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko, ile cudnych pozycji! Super!

    OdpowiedzUsuń
  4. chcę zobaczyć Chemię! to musi być wspaniały film!

    OdpowiedzUsuń
  5. Rudnicka i Witkiewicz obowiązkowo - obie autorki uwielbiam, reszta też brzmi zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  6. Like the photo with peonies :)
    BLOG M&MFASHIONBITES : http://mmfashionbites.blogspot.gr/
    Maria V.

    OdpowiedzUsuń
  7. będzie co robić :)

    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałabym chętnie "Po prostu bądź" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mamy podobne gusta :-)) Po wszystkie wymienione przez Ciebie książki z chęcią bym sięgnęła i chętnie obejrzałabym oba filmy :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdy tylko nadarzy się okazja, z chęcią przeczytam powieść Evansa. Powieść Pani Magdy czeka w moim stosiku, a te dwa filmy mam zamiar obejrzeć. ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)