1 października 2015

Czy ta książka jest grzechu warta? - "Kusiciel" - A. J. Gabryel

Powieść A. J. Gabryel’a kusi tytułem. Opis na odwrocie książki sprawia, że chce się po nią sięgnąć. Cyniczna postawa ‘kusiciela’ przyciąga – „Miałem w życiu wiele kobiet, zbyt wiele, by je wszystkie tu wymienić. Zresztą większości z nich i tak nie pamiętam, a gdybym pamiętał, to i tak nie chciałbym o nich pisać.” A okładka choć przeciętna wydaje się być zapowiedzią erotycznej przygody.


Pierwsze pytanie, jakie nasuwa się po kilku stronach lektury, to kim jest KUSICIEL. On gustuje w różnych kobietach, sypia z nimi, niczego nie obiecuje. Mówi dosadnie, co myśli i czuje. Nie angażuje się emocjonalnie, ale co stanie się, jeśli trafi kosa na kamień? Ona jest jak On. Niebezpieczna. Pociągająca. I może mieć każdego, kogo zapragnie. Nawet Jego. Jak zakończy się ich pierwsze spotkanie? Czy ‘kusiciel’ poczuje coś więcej? Zauważy Jej wyjątkowość i odmienność? Czy Ona da mu szansę? A może zignoruje go?
Od powieści Gabryel’a można oczekiwać wyśmienitego erotyku. „Kusiciel” nie jest jednak erotykiem w pełnym znaczeniu tego słowa. „Kusiciel” ma inny wydźwięk, nie tylko erotyczny, ale także finezyjny i romantyczny. To powieść, która przekazuje wciąż żywe i sprzeczne emocje ‘Jego’, a także pozwala odczytać ‘Jej’ myśli zapisane na luźnych kartkach.
„Kusiciel” to powieść niezwykle emocjonująca, napisana plastycznym językiem. Każde zdanie wydaje się wyrażać jakąś emocję, pozwala wczuć się w stan duchowy i fizyczny bohatera, który relacjonuje migawki ze swojego życia. Czy jest to jednak powieść, którą można nazwać mistrzowską? ‘Kusiciel’ jest zbyt rozemocjonowany, a przez to monotonny. Jego uzewnętrznianie w pewnym momencie staje się męczące. Brakuje akcji, interakcji między Nim a Nią. ‘Kusiciel’ z każdą stroną przestaje kusić. Miał być czarujący a okazał się momentami irytujący. Kto jest tak właściwie tym tytułowym ‘kusicielem’, bo kusiciela w „Kusicielu” tyle co nic.

Moja ocena: 3+/5

6 komentarzy:

  1. Początek brzmiał obiecująco. Szkoda że końcówka rozczarowuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że to tylko i wyłącznie zmarnowany potencjał. Podziękuję.

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  3. Super się zapowiadał i szkoda że okazał się monotonny! :c
    http://typical-writers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się nie zgadzam. Kusiciel mnie oczarował i podniecił. Uważam, że Gabryel po raz kolejny pokazał świetne pióro :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)