13 lipca 2015

Najdłuższa podróż - Nicholas Sparks

Najdłuższa podróż” to kolejna powieść, która wyszła spod pióra Nicholasa Sparksa. Czy udana? Wciągająca? Sentymentalna? Czy autor jest jeszcze w stanie zaskoczyć czytelnika? Na to pytanie musi odpowiedzieć sobie każdy z osobna. Moim zdaniem mniej udana i mniej wciągająca od poprzednich powieści. Nie-sentymentalna, aczkolwiek momentami poruszająca i raczej niezaskakująca.
 
 
Najdłuższa podróż” biegnie dwutorowo. Z jednej strony historia Iry Levinson’a, starszego pana po dziewięćdziesiątce, który ulega poważnemu wypadkowi i może jedynie liczyć na łut szczęścia, że ktoś go odnajdzie. A z drugiej strony historia Sophie i Luke’a, młodych ludzi, przed którymi całe życie. Ona jest studentką ostatniego roku historii sztuki a on pracuje na farmie swojej matki. Dwa różne światy, inne poglądy. W pewnym momencie drogi tych trojga krzyżują się. Jaki będzie miało to skutek? Kto uratuje Irę? Czy Sophie znajdzie posadę w muzeum a Luke zachowa farmę matki? Naprzemiennie dowiadujemy się to o losach Iry, to o losach Luke’a i Sophie. Fabuła jest przewidywalna, pozbawiona wymuszonego napięcia. Autor po raz kolejny bazuje na uczuciach i stawia miłość ponad wszystko.  
Mimo płynności, z jaką czyta się tę powieść, zabrakło mi tego niezdefiniowanego ‘czegoś’, ciekawości, która sprawia, że czytasz książkę niemal na jednym wdechu, charyzmatycznych postaci, o których nawet po lekturze nie jesteś w stanie zapomnieć. Na szczęście autor oszczędził nam ckliwości i dramaturgii, z którą kojarzy mi się jego poprzednia powieść – „Dla ciebie wszystko”.
Dla kogo: dla wszystkich lubiących twórczość Nicholasa Sparksa, ale również dla tych, którzy pragną odpocząć i zregenerować siły przy niezobowiązującej, ale refleksyjnej książce.
Moja ocena: 4-/5

22 komentarze:

  1. Ja uważam, że jest zaskakująca pod względem zakończenia. Gdyby nie ono to książka całościowo byłaby dobra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ta powieść była przewidywalna, co nie znaczy, że zła.

      Usuń
  2. Sparks będzie dobry na wakacyjne dni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością, na wakacje jak najbardziej :)

      Usuń
  3. Póki co nie mogę się przekonać do Sparksa. Zraziłam się kiedyś na jego książkach, bo jak dla mnie każda z nich jest praktycznie taka sama. Bardzo schematyczna. Może jeszcze kiedyś się skuszę, ale póki co nie mam ochoty na jego książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka książce nierówna nawet jeśli tego samego autora, ale rozumiem Cię, czasami jedna ksiązka potrafi sprawić, że nie chcemy czytać kolejnych... rzeczywiście Sparks działa na zasadzie schematu, ale może to jest taka jego cecha charakterystyczna?

      Usuń
  4. Nie czytałam jeszcze nic autora, może kiedyś, jak na razie mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam film w kinie i byłam zafascynowana historiami tam przedstawionymi. Także książkę na pewno przeczytam. W końcu przekonam się, czy lepiej się Sparksa czyta, czy też lepiej ogląda się ekranizacje jego książek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie widziałam filmu, ale mam w planach go obejrzeć :-) Moim zdaniem Sparksa lepiej się czyta, ekranizacje chociaż są dobre jednak nie oddają tego, co dzieje się w książce. Ciekawa jestem, czy książka przypadnie Ci do gustu. Daj znać, jakie wrażenia po lekturze :-)

      Usuń
  6. Doczytałam do połowy i jakoś nie mogę ruszyć dalej. Zdecydowanie jedna z najsłabszych książek Sparksa. A tak kochałam jego powieści... "Bezpieczną przystań" nadal ciepło wspominam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Bezpiecznej przystani" nie czytałam, czeka na swoją kolej ;)
      Rzeczywiscie to jedna ze słabszych książek Sparksa.

      Usuń
  7. Nie znam twórczości Sparksa i ciągle nie mogę się przekonać, aby sięgnąć po jego książki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś musi być ten pierwszy raz... ale jesli nie czujesz się przekonana, to może nie ma sensu zmuszac się.

      Usuń
  8. natomiast ja czekam z niecierpliwością na recenzje "Szaleństwo! Leczymy nie tych, których trzeba"

    OdpowiedzUsuń
  9. Obejrzałam najpierw film na podstawie tej książki, bardzo mi się on spodobał (polecam, jeżeli jeszcze nie miałaś okazji przeczytać :)). Co do książki - zastanowię się jeszcze czy ją przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekranizacji jeszcze nie widziałam. Może niebawem obejrzę :-)

      Usuń
  10. Czytałam może dwie powieści Sparksa i nie przypały mi one do gustu (co jest dość dziwne, biorąc pod uwagę fakt, że takiego Richarda Paula Evansa uwielbiam!). Ale za to filmy, które kręcą na podstawie jego twórczości są całkiem dobre, więc może "Najdłuższa podróż" również taka będzie ;)
    Pozdrawiam!
    ilmiogattonero.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trafiłaś akurat na te slabsze jego powieści... Evansa również uwielbiam :-)
      Co do "Najdłuższej podróży" to niestety jak dla mnie jest to słabsza powieść Sparksa, są lepsze, ale nie zniechęcam się ;-)

      Usuń
  11. Przeczytam na pewno :) Teraz czytam inną książkę Sparksa :) Właśnie ,,Dla Ciebie wszystko" :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo lubię książki Sparksa, myślę że po Twojej recenzji skuszę się i na tą :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)