3 czerwca 2015

Sztuka uwodzenia - Samantha Young

Nie każda kobieta jest urodzoną ‘flirciarą’ i wie, co zrobić, by przypodobać się jakiemuś mężczyźnie. Niektóre panicznie boją się tej konfrontacji, a gdy już staną twarzą w twarz z osobą, która im się podoba, to język staje im kołkiem. Olivia jest niepewna w relacjach damsko–męskich. Przeprowadzka ze Stanów Zjednoczonych do Szkocji i śmierć matki sprawiają, że z trudnością przychodzi jej odnalezienie się w nowej sytuacji, nie mówiąc o znalezieniu partnera. Z pomocą przybędzie jej Nate – przystojny i charyzmatyczny mężczyzna, przyjaciel, przy którym Olivia czuje się pewnie i bezpiecznie. Lekcje, o które poprosi Nate’a mogą zamieszać w jej życiu i ich wzajemnym postrzeganiu siebie.

 
Sztuka uwodzenia” – jak przekonałam się o tym dość późno – jest jedną z części serii „On Dublin Street”. Chyba trzecią z kolei. I znów tak przewrotnie wyszło, że czytam od końca zamiast od początku. Nic się jednak nie stało, nie jest konieczne czytanie tej książki we właściwej kolejności.
Po okładce i opisie książki spodziewałam się powieści erotycznej. Pomyliłam się. Jest to raczej romans z elementami erotycznymi. Dla osób, które nie przepadają za erotykami naszpikowanymi wulgarnymi i mało smacznymi miłosnymi uniesieniami bohaterów, ta powieść będzie ciekawą, odbiegającą od tego właściwego gatunku lekturą. Książka porusza kwestię przyjaźni damsko-męskiej, a także jej granic. Można zatem postawić sobie pytanie, czy istnieje przyjaźń między kobietą i mężczyzną i czy intymność może zaszkodzić tej relacji?
Polecam!
Moja ocena: 4/5


12 komentarzy:

  1. Z czytaniem serii od tyłu nie mam raczej problemów, więc jak natknę się na tę książkę, to chyba się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro nie jest to "czysty" erotyk - to mogę zaryzykować :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię erotyki, ale co za dużo to nie zdrowo. Czasem mam po prostu przesyt. Czytałam ,,Dotyk Crossa" i ,,Płomień Crossa" :D Jak na razie trzecia część leży na półce napoczęta :) A książka, którą przedstawiasz ciekawi mnie. Poniekąd właśnie ze względu na odpowiednią ilość erotyki :)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mialabym przesyt, dlatego czytam raz erotyk a raz książkę innego gatunku ;-) Tak naprzemiennie.

      Usuń
  4. To zupełnie nie mój gatunek... dlatego się nie skuszę ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nic na siłę :) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Mnie też troszkę opis zmylił, bo podobnie jak Ty, pomyślałam, że to typowy erotyk :) Czy przyjaźń damsko-męska istnieje? Zdecydowanie nie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na to, że istnieje, ale do pewnego momentu - takie jest moje zdanie.

      Usuń
  6. Po Grey'u nie lubię żadnych erotyków, więc to raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak bardzo Grey zraził Cię do erotyków czy pseudo erotyków?

      Usuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)