11 marca 2015

Wiem o tobie wszystko - Claire Kendal

Słowa ‘kocham cię’ czy ‘pragnę cię’ brzmią tak niewinnie w zestawieniu z ‘wiem o tobie wszystko’. WIEM O TOBIE WSZYSTKO jest samo w sobie zaborcze, uciążliwe. Uzurpuje sobie prawo do Ciebie, Twoich myśli. Jest zachłanne. Wodzenie za Tobą wzrokiem nie wystarcza. Pragnie Twojego ciała, a nawet więcej – Twojej duszy. A w połączeniu z ‘nie uciekniesz przede mną’ staje się apodyktyczne i bezwzględne. To już nie tylko naruszanie Twojej przestrzeni osobistej bez Twojej zgody, to nie mające końca nękanie i prześladowanie, które ma swoją nazwę. Z pozoru niewiele mówi. S t a l k i n g. Znasz to słowo? Budzi strach wśród znanych i anonimowych dla społeczeństwa kobiet. I Ty możesz być ofiarą.
 

S t a l k i n g może przybierać niewinną pozę – zakochanego w kobiecie mężczyzny. Adorowanie jej jest jakby wpisane w zabieganie o nią, ale kiedy słowa, które powinny być miodem dla serca, przeobrażają się w groźby, a gesty i czyny nabierają brutalności, nie można już uwolnić się od tego w pojedynkę. Clarissa z każdym kolejnym dniem odczuwa dyskomfort psychiczny. Boi się wyjść na ulicę, do sklepu, na spotkanie z koleżanką, do pracy. Wszędzie gdzie ona, tam materializuje się Rafe. Niezawodny. Zawsze chętny nieść pomoc. Natarczywy. Osaczający. Zrobi wszystko, by zbliżyć się do niej. Słowo ‘NIE’ dla niego nie istnieje. On wie lepiej, czego ona potrzebuje i chce. A przecież chce jego. Nie pozwoli jej odejść. Ona, czy tego chce czy nie, już należy do niego. Na zawsze.    
Wiem o Tobie wszystko” to ciekawie zapowiadający się thriller psychologiczny, którego motywem przewodnim jest s t a l k i n g. Nie jest łatwo uciec przed człowiekiem, który nie rozumie odmowy. Nie przeszkadzają mu nawet afronty ze strony Clarissy. Milczenie i unikanie również nie dają rezultatu. A niekiedy nawet służby publiczne, nie są w stanie rozwiązać tego problemu. Bagatelizują doniesienia ofiar, ich obawy o własne życie, które traktują jako nieuzasadnione i zbywają lakonicznymi frazesami. Potrzebują ‘twardych’ dowodów na przestępstwo. I tutaj autorka uświadamia nam, że nie jest łatwo udowodnić przemoc psychiczną. Ile trzeba dowodów, żeby stać się wiarygodną, ile trzeba jeszcze doświadczyć, aby w końcu ktoś zechciał udzielić pomocy? Claire Kendal na przykładzie Clarissy pokazuje jak postępować ze stalkerem, gdzie udać się po pomoc. Jedno jest pewne, trzeba być wytrwałym w działaniu i równie sprytnym jak prześladowca.  
Nigdy wcześniej nie czytałam książki poruszającej kwestię s t a l k i n g u. To słowo obiło mi się o uszy, ale nigdy nie wnikałam w jego etymologię i złowieszczy wydźwięk. Kto nigdy na własnej skórze nie poczuł, co to znaczy być osaczonym, prześladowanym czy nękanym, ten pewnie nie zrozumie tej książki. Będzie domagał się większej dawki adrenaliny, zaskakujących zwrotów akcji. Może nawet zbagatelizuje to niepokojące zjawisko. Powie: Mnie to nie dotyczy. Nie boję się. Czy jednak gdybyś Ty znalazła się na miejscu Clarissy, to nie miałabyś teraz gęsiej skórki na myśl, że on jest w pobliżu, obserwuje Cię, że może wie, co robisz – pijesz kawę z przyjaciółką, idziesz do kina, na zakupy. Czy nie miałabyś obaw o swoje życie?
Claire Kendal wie jak przekazać myśli głównej bohaterki, jak odkryć jej wnętrze, i jak pokazać, co ją gnębi, jednocześnie zachowując dystans. Narracja, którą zastosowała w książce, wydaje się być dobrą opcją, ale jednak dość ryzykowną, bowiem wpływa na odbiór książki, która powinna budzić strach, ale nie budzi. Słowa Clarissy są niezwykle zrównoważone. Nie odczuwa się strachu czy przerażenia. Clarissa opowiada o Rafie ze stoickim spokojem, jakby ta historia nie dotyczyła jej, jakby ten mężczyzna nie był częścią jej życia. Może o to chodziło, o zdystansowanie się do niego. Może właśnie w ten sposób chciała zademonstrować, że ma siłę do walki i nie pozwoli zawładnąć swoim życiem, a może spokój, z jakim opowiada wynika z przygnębienia i osaczenia? Niemniej jednak zabrakło mi eskalacji napięcia charakterystycznego dla thrillerów. W książce brak emocji, które w normalnych okolicznościach byłyby intensywne i przyprawiające o dreszcze. Przeżycia Clarissy zostały sprowadzone do chłodnej relacji ofiary stalkera, wyzute ze skrajnych emocji.    
Książka może budzić pewne zastrzeżenia, ale z cała pewnością mogę stwierdzić, że od pierwszych stron intryguje. Z każdą kolejną stroną chciałam dowiedzieć się jak zakończy się wątek Rafe’a. Czy jest coś, co powstrzyma go i przestanie nękać Clarissę. Zakończenie było dla mnie zaskoczeniem, a obawiałam się najgorszego. Myślę, że warto było przeczytać tę książkę, choćby dlatego, żeby dowiedzieć się czegoś na temat s t a l k i n g u, i aby uzmysłowić sobie, co może poczuć każda potencjalna ofiara stalkera – strach, niepewność i przerażenie.   

Moja ocena

Okładka: 4/5
Fabuła: 4+/5
Styl: 4/5


Za możliwość przeczytania dziękuję Business & Culture

24 komentarze:

  1. Książka faktycznie intryguje, bo i ma ciekawy motyw, no i fantastyczną akcję promocyjną. Ciekawi mnie, mimo wad, więc może kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda książka ma wady, tylko że w jednych jest ich mniej a w drugich więcej. Warto samemu przekonać się, jaka jest książka ;)

      Usuń
  2. Właśnie wczoraj skończyłam inną powieść też poniekąd o stalkingu i gwarantuję Ci, że w porównaniu z Wiem o tobie wszystko jest fenomenalna ;) Zapraszam wkrótce na recenzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej jestem jej ciekawa :)
      Nie przeczę, że tak może być.

      Usuń
  3. Temat mnie ciekawi, ale co do książki, to nie jestem do końca przekonana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety została napisana w sposob dość osobliwy i jak widać wielu czytelników zniechęca to do sięgnięcia po nią.

      Usuń
  4. Książka czeka na mojej półce. Czytam o niej różne recenzje, ale niebawem przekonam się, czy mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, recenzje są o niej różne. Ja już znam jej słabe punkty, ale tak czy owak nie jest to najgorsza książka.

      Usuń
  5. Niestety nie przypadła mi do gustu:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie jestem w trakcie lektury i mam mieszane uczucia. Trochę ciężko mi się ją czyta, ale zobaczymy co będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam w trakcie czytania mieszane uczucia.

      Usuń
  7. Ja sobie odpuszczę tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No cóż książka od wczoraj stoi na mojej półce... Zmartwiłaś mnie tym brakiem emocji, bo je w książkach cenię najbardziej... No ale nie pozostaje mi nic innego jak przeczytać i samej ocenić... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie książki i pewnie w końcu ją przeczytam. Ale poczekam, aż sama wpadnie mi w ręce.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę czytałam, ale niestety nie przypadła mi do gustu. Jak dla mnie było za spokojnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, było za spokojnie. Niewiele działo się.

      Usuń
  11. Powieść jeszcze przede mną. Póki co starałem sie odwlekać jej lekturę, bo spotkałem naprawdę sporo negatywnych recenzji, które ostudziły mój zapał. Chętnie dowiem się, czy ja również tak pozytywnie ocenię tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważasz, że oceniłam ją poztywnie?
      Książka ma swoje wady - chłodna narracja, brak emocji czy nagłych zwrotów akcji i starałam się to wykazać, co nie oznacza, że nie ma zalet, bo oczywiście ma i staram się i tych doszukać. Jesli przeczyłeś moją opinię, to zapewne wiesz...

      Usuń
  12. Chętnie po nią sięgnę. O stalkingu słyszałam wiele, m.i. jedna z vlogerek opowiadała o swoje stalkerce, oglądałam z przerażeniem...

    OdpowiedzUsuń
  13. zjawisku niezbyt ciekawe ale zbyt mało emocjonalnie ukazane ne na kartach powieści. po przeczytaniu recenzji Twej. Ja lubuję się w bogatych sztafarzu przeżyć, emocji które aż biją po oczach :D..

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam dużo różnorodnych opinii na temat tej książki i postanowiłam sama przekonać się, czy przypadnie mi do gustu. Niebawem przeczytam. Ogólnie ciekawi mnie historia oparta na zjawisku stalkingu, bo to wciąż mało znany temat.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)