13 lutego 2015

Walentynkowy zawrót głowy

Od ilości książek w promocji z okazji Walentynek mnoży mi się przed oczami. Rabaty na książki o miłości, poezję, literaturę erotyczną, a nawet film. Im więcej kupisz, tym lepiej dla Ciebie, bo rabat rośnie z zamówieniem. Oferty mnożą się i spływają na moją skrzynkę. Co jedna, to wydaje się lepsza. Można dostać zawrotu głowy. Gdzie mój rozum? Wszak Walentynki dopiero jutro, a ja już swój straciłam. Od złożenia zamówienia dzieli mnie kilka ‘kliknięć’. Nie! Wróć. I wracam na ziemię. Znów jestem w moim pokoju. Książki z ostatniego zamówienia dumnie prężą się na stoliczku. Przecież mam co czytać. Całe szczęście!

Postanowienie. Nie zamówię żadnej książki w najbliższym czasie. Wytrwałości i zdrowego rozsądku nigdy nie za wiele.

***
Czy Walentynki to dla Was okazja do kolejnych książkowych zamówień?
***
Na myśl o Walentynkach  przychodzą mi do głowy dwa tytuły książek – klasyk, jakim jest „Romeo i Julia” oraz współczesna jej wersja (może co niektórzy skarcą mnie za to porównanie, ale ja widzę podobieństwo) „Samotność w sieci”. Jeśli o miłości, to wybrałabym jedną z nich. Powrót do nich zawsze sprawia mi przyjemność.

A Wam z jaką książką kojarzą się Walentynki?
 
 
 
 
Kochani, zawczasu chciałabym życzyć Wam dużo miłości, nawet jeśli nie świętujecie Walentynek, i aby ten dzień był po prostu okazją do miłych zdarzeń :-)
Marie Bell

10 komentarzy:

  1. Z Walentynkami kojarzą mi się różne wiersze o miłości np. Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze, że nie jestem jedyną osobą, której z walentynkami kojarzy sie książka lub tomik wierszy ;)

      Usuń
  2. hmm z zadna bo juz dawno przestalam czytac ksiazki o milosci. czesto nasza milosc jest calkiem inna nit ta ksiazkowa..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, często to, co w książce nijak ma się do rzeczywistości, ale nie przeszkadza mi to w tym, aby przeczytać jakąś historię miłosną ;)

      Usuń
  3. Urocze wydanie "Romea i Juli". A walentynek sama nie obchodzę i nigdy tego nie robiłam, więc jakoś większych skojarzeń z nimi nie mam. Chyba, że liczymy czekolade. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. To znaczy skojarzeń z książkami nie masz ;) Tylko że nie chodzi mi o czytanie akurat w walentynki ;)
    Czekolada może się liczyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki piękny egzemplarz książki "Samotność w sieci" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Też bardzo mi się podoba. Zakupiony dawno temu wraz z czasopismem PANI ;)

      Usuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)