28 lutego 2015

Przegląd filmowy - luty 2015

Pora na lutowy przegląd filmowy. Filmy, które udało mi się obejrzeć w tym miesiącu, dostarczyły mi wiele emocji. Trudno było nie śmiać się, gdy Julien przynosił pecha swoim wybrankom, czy też nie czuć napięcia, gdy w grę wchodziło szczęście rodziny lub czyjeś życie. Każdy z tych filmów jest na swój sposób interesujący i wart obejrzenia. Jeśli poszukujecie filmu na wieczór, to może któryś z nich, będzie właśnie tym czasoumilaczem bądź czasozapełniaczem ;)
 
Tylko nie miłość”, a właściwie „La chance de ma vie” to francuska komedia romantyczna z humorem. W filmie nie brakuje zabawnych sytuacji, więc jeśli masz zamiar zrelaksować się po ciężkim tygodniu, postaw na ten film. Dobra zabawa gwarantowana!
 
Julien prowadzi terapie dla par i małżeństw. Jak się okazuje jego praca skutecznie obniża ilość rozwodów i rozstań. Jednak sam nie może zaznać szczęścia w związku. Dlaczego? Zabrzmi to kuriozalnie, ale przynosi on pecha swoim partnerkom. A żadna z nich nie jest w stanie wytrzymać z nim dłużej niż dwa tygodnie… Czy znajomość z Johanną będzie bardziej owocna?
Gatunek: komedia / Rok: 2011 / Moja ocena: 5/6
fot. filmweb
24 godziny” to jeden z tych thrillerów, które trzymają w napięciu aż do ostatniej minuty. Do czego są zdolni porywacze, aby wzbogacić się kosztem niewinnych ludzi? A do czego rodzice, którzy pragną odzyskać porwane dziecko? Film trzyma w napięciu, a wręcz wstrząsa widzem.
Joe Hickey, jego żona Cheryl i kuzyn Marvin są nietypowymi porywaczami. Aranżują porwania dzieci bogatych rodziców w odpowiednim momencie, gdy brak w domu jednego z nich. Porwanie, co dziwne, jest przewidziane na 24 godziny. Potem dziecko wraca do domu, pod warunkiem, że rodzice wcześniej współpracowali bez zastrzeżeń z Joe i jego wspólnikami. Will, wyjeżdżając na spotkanie służbowe, nie jest w stanie przewidzieć, że Karen i ich córka Abby znajdą się w ogromnym niebezpieczeństwie. Natomiast porywacze nie wiedzą, że ich plan wobec tej rodziny ma wiele niedociągnięć.
Gatunek: thriller / Rok: 2002 / Moja ocena: 5+/6
fot. filmweb
 
Jeśli miałabym polecić jakiś dramat wojenny, to będzie to „Czarna księga”. Film w reżyserii Paula Verhoeven opowiada losy żydowskiej piosenkarki, działającej w ruchu oporu pod koniec drugiej wojny światowej. Dramat nie rozpoczyna się, jak to sugeruje opis filmu, w roku 1944, a trochę później, po wojnie. Historia Rachel Stein jest tylko wspomnieniem z przeszłości, które wywołało spotkanie z dawną koleżanką. Rachel walczyła wtedy nie tylko o własne życie, starała się także pomóc innym. I w gruncie rzeczy zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna – był bowiem wrogiem, który takich jak ona, miał ‘usuwać’ ze społeczeństwa. Film polecam wszystkim, a w szczególności tym, których interesują historia i ludzie.    
 
Holandia. Rok 1944. Żydowska piosenkarka Rachel Stein ukrywa się na holenderskiej prowincji. Gdy dom, w którym mieszka zostaje zniszczony przez zabłąkaną bombę, decyduje się z grupą innych Żydów przedostać się na południe Holandii wyzwolone już przez Aliantów. Udaje im się bezpiecznie dotrzeć do domu małżeństwa Smaal, które pomagało Żydom podczas wojny. Podczas przeprawy przez rzekę, łódź z uchodźcami zostaje jednak odkryta przez niemiecki patrol, a pasażerowie giną na miejscu. Ratuje się tylko Rachel, której w ostatniej chwili udaje się wskoczyć do wody. Uratowana przez Gerbena Kuipersa, jednego z przywódców holenderskiego ruchu oporu, Rachel decyduje się wstąpić do jego oddziału, przyjmując pseudonim Ellis de Vries.
 
Pierwszą misję - przemyt broni - przeprowadza w towarzystwie Hansa Akkermansa. Jednak podczas niemieckiej rewizji z opresji ratuje ją niemiecki oficer SD Ludwig Müntze. Tymczasem ruch oporu planuje akcję uwolnienia z centrali SD kilku przetrzymywanych tam więźniów, wśród których jest także syn Kuipersa. Pamiętając spotkanie z Müntze, Rachel zgadza się go uwieść i pomóc w uwolnieniu jeńców. Wkrótce zostaje jego asystentką i namawia do podjęcia rozmów z ruchem oporu. W centrali SD poznaje też pracującą dla Niemców Ronnie.
O toczących się tajnych negocjacjach dowiaduje się zastępca Müntze, Franken i informuje o nich gestapo. Müntze zostaje zatrzymany i w trybie doraźnym skazany na śmierć, a dowodzony przez Akkermansa oddział partyzantów, który miał uwolnić więźniów trafia w zasadzkę. Rachel pomaga Müntzemu, którego pokochała, uciec z niewoli. Ruch oporu uznaje tę ucieczkę za dowód jej zdrady...” [źródło opisu i film online: KLIK]
 
Gatunek: dramat, wojenny / Rok: 2006 / Moja ocena: 5+/6
fot. filmweb
Życie na podsłuchu” to już powojenna historia Niemiec (NRD), kiedy podsłuch stanowi najskuteczniejszą metodę inwigilacji społeczeństwa. W tym świecie brak miejsca na własne zdanie czy myślenie inaczej. Kto nie myśli tak jak życzyłaby sobie tego ‘władza’, ten musi liczyć się z konsekwencjami. Georg Dreyman, znany i lubiany pisarz poddaje się milczeniu. Lepiej nie poruszać pewnych kwestii, nie rzucać się w oczy, żeby nie narazić się partyjnym bonzom. A mimo to pada cień podejrzenia również na Dreymana. I tym sposobem staje się jednym z podsłuchiwanych. Agent służb specjalnych przysłuchuje się a zarazem przygląda życiu pisarza i jego żony, a jego zadaniem jest znaleźć ‘coś’ na pisarza. Tym samym dowiaduje się, że małżonkowie starają się żyć normalnie w świecie podwójnej moralności. Dostrzega również, że oboje, nie z własnej woli, są uwikłani w gierki, które pozwalają im zawodowo egzystować. Najbardziej oburzające i uwłaczające jest jednak zachowanie urzędników, którym wydaje się, że mogą wszystko, że mają prawo ingerować w czyjeś życie, czy też wykorzystywać czyjąś sytuację do własnych egoistycznych pobudek.
Gatunek: dramat / Rok: 2006 / Moja ocena: 5+/6
fot. filmweb
 
Znacie, widzieliście, a może macie ochotę obejrzeć?
 
 


5 komentarzy:

  1. O żadnym z tych filmów nie słyszałam. Zaintrygowałaś mnie :) I do tego wszystkie wysoko ocenione. Nie ma co, dodaje do listy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "24 godziny" i "Życie na podsłuchu" widziała i polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam i nie oglądałam, bo w ostatnich miesiącach stronię od filmów, wolę seriale ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. skąd taki wybór? nieźle zamieszałaś w tymi filmami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla każdego coś się znajdzie ;)
      Filmy znajduję przypadkiem, jak mnie zainteresuje opis, to oglądam.

      Usuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)