9 stycznia 2015

Nowości - Nora Roberts

Wczorajsza ‘wycieczka’ do Biedronki była zaplanowana, ale zakup, którego dokonałam już nie. Chciałam kupić koc i poduszki, a wyszłam z książkami. I to nie dlatego, że musiałam dokonać wyboru albo – albo, ale dlatego, że ani koc ani poduszki nie spełniały moich oczekiwań. Właściwie mogłam się tego spodziewać. Cena nie była przecież wygórowana. Była niska i zachęcająca, co nie zawsze idzie w parze z jakością i wykonaniem. Za to ‘zimowy festiwal książek’ okazał się strzałem w dziesiątkę. Długo nie myśląc sięgnęłam po dwie książki Nory Roberts. Obie w standardowym formacie i twardych oprawach za niecałe dwadzieścia złotych. I chociaż nie planowałam zakupu powieści Roberts dałam ponieść się sugestywnej cenie. Moja euforia była tak ogromna i zarazem niewspółmierna do sytuacji, że można by uznać, iż wygrałam milion w totka ;-) Póki co, Norę odłożyłam na później, ale wiecie co, sama zaskoczyłam siebie, że sięgnęłam po literaturę sensacyjną, kryminał – może nie w czystej postaci, ale to i tak duży postęp w moim przypadku ;-)

13 komentarzy:

  1. Też miałam w planach kupno którejś powieści Nory w Biedronce, ale jak dotąd nie miałam czasu się tam wybrać. Cóż, może jeszcze coś zostanie na przyszły tydzień :P

    OdpowiedzUsuń
  2. ja wyszłam z Biedronki z trzema książkami i dwoma poduszkami:P zastanawiałam się nad 'Poszukiwaniami', ale koniec końców odłożyłam z powrotem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A sprawdziłaś, czy poduszki były dobrze zszyte? Ja trafiłam na takie rozprute, więc stwierdziłam, że nie ma sensu ich brać.

      Usuń
  3. Mam słabość do książek w twardej oprawie;)) Norę Roberts bardzo lubię, muszę więc wybrać się do Biedronki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, o wiele ładniej prezentują się te w twardej oprawie i rogi nie zaginają się ;)

      Usuń
  4. Nigdy nie czytałam żadnej powieści Nory Roberts, a ceny tych tytułów rzeczywiście kuszą;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nora Roberts raczej nie dla mnie ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Dwie książki Nory, które kiedyś kupiła moja mama stoją na półce, nie mogę się do niej przekonać...

    OdpowiedzUsuń
  7. nie czytalam nigdy a jak na zlosc nie mam nigdzie biedronki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Też zaopatrzyłam się w dwie książki Nory Roberts - "Lasy w płomieniach" również wzięłam oraz "Lilah i Suzanna", tyle że ta już jest w miękkiej okładce... "Poszukiwania" też bym chciała, ale u mnie nie było niestety ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. ,,Poszukiwania" to podobno dobra książka. Jak się nie mylę to czytała ją moja koleżanka. ,,Las w płomieniach" kupiłam nad morzem, ale leży na półce ;) Kryminały bardzo lubię i mam nadzieję, że Tobie również przypadną do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam żadnej książki autorstwa Nory Roberts więc nie udzielam się w temacie;> Skoro jednak są zawarte wątki kryminalne muszę zainteresować się zagadnieniem:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)