17 września 2014

Miłość oraz inne dysonanse - Janusz L. Wiśniewski, Irada Wownenko

Miłość oraz inne dysonanse” to książka o miłości, jej braku i o utracie. To rozważania, czym jest miłość i co oznacza, a dla każdego oznacza przecież coś innego i każdy wyraża ją w inny sposób. Nie jest to, co prawda, ‘powieść na miarę Samotności w sieci’, jak sugeruje się nam. Dla mnie nie jest. Owszem można znaleźć pewne punkty zaczepienia: miłość, zapytanie o moralność, zdrada, poszukiwanie prawdziwej miłości, drugiej połówki jabłka, a nawet zaskakujące, otwarte zakończenie.

W tej powieści poznajemy Strunę, samotnego mężczyznę po rozwiedzie. Jest on niespełnionym muzykiem, ale nikt nie potrafi opisywać muzyki tak jak on. Struna jest z pochodzenia Polakiem, ale przebywa w niemieckim szpitalu psychiatrycznym w Pankow. Ci, którzy przebywają tam próbują uleczyć swoją duszę. Czy są bardziej nienormalni jak ci poza murami Pankow? Wygląda na to, że nie. Anna jest Rosjanką, żoną egocentryka i tyrana, który swoje niepowodzenia i kompleksy leczy poniżaniem kobiety, z którą dzieli mieszkanie, lóżko i życie. To nieszczęśliwa kobieta, której odebrano możliwość realizacji swojego marzenia – posiadania dziecka. Oboje poznają się w nader dziwnych okolicznościach. Struna wybiera się do Moskwy w poszukiwaniu Darii, z którą Schmitova, jedna z podopiecznych szpitala, przeżyła piękne chwile, i za którą bardzo tęskni. Po raz pierwszy od dłuższego czasu muzyk ma cel. Anna, zafascynowana nowym znajomym, odkrywa, że szczęście jest na wyciągnięcie ręki, trzeba tylko chcieć. Trwanie w toksycznym związku nie ma bowiem sensu. Czy Struna jej nie zawiedzie, nie zostawi po tym wszystkim, co było im dane razem przeżyć? Niestety wyjazd Struny z Rosji bez pożegnania jest dla Anny bolesnym przeżyciem.   

 
Sama fabuła nie porywa. A powód, dla którego Struna wyjeżdża do Rosji jest dla mnie absurdalny, żeby nie powiedzieć śmieszny. Być może trzeba rozumieć tę podróż jako przenośnię – podroż do wnętrza samego siebie. Wykrzesania nowych pokładów nadziei i miłości. Poszukiwanie spełnienia. Również zakończenie budzi zastrzeżenia. Spodziewałam się innego. Autorzy pozwalają nam zadecydować o losach bohaterów oraz wyobrazić sobie, co za chwilę wydarzy się. Z kolei dygresje wplątane w akcję spowolniają nieco jej bieg, ale również przybliżają nam sylwetki bohaterów, ich myśli, obawy, smutki oraz przeżycia, co jest według mnie dużym plusem.
Tak pięknie opowiadać potrafi mało kto. Słowa w tej powieści ujmują. Zatrzymują na chwilę, nastrajają do refleksji. Opisywanie losów dwojga ludzi, którym pisane jest spotkać się, z dwóch perspektyw, z dwóch rożnych miejsc na ziemi było interesującym zabiegiem, pozwalającym wejrzeć głębiej w ich duszę.
To nie tylko książka o ludziach i ich emocjach, ale również książka o miejscach – Polska, Niemcy, Rosja, stereotypach i różnych punktach widzenia.
Moja ocena: 4/5

12 komentarzy:

  1. Zakończenie i mi nie przypadło do gustu. Tę książkę uznaję za jedną ze słabszych w dorobku autora, spodziewałam się emocji podobnych do ukochanej Samotności w sieci. Lekko się zawiodłam i widzę, że mamy podobne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz nie wiem, czy żałować czy nie żałować. Kiedyś wzięłam z biblioteki, ale takiej cegły nie miałam czasu przeczytać, bo już musiałam oddać - niestety ktoś inny się na nią napalił, a ja nie mogłam przedłużyć okresu wypożyczenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. przeczytałabym bo sama fabuła mnie zainteresowała
    tylko ....
    nie lubię otwartych zakończeń (denerwują mnie)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chcę przeczytać od jakiegoś czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sugerują się Twoją recenzją i opinią Angeliki, albo inaczej, czytając jej komentarz:), stwierdzam, że jak mam zacząć czytać w końcu Wiśniewskiego, to z pewnością nie od tego właśnie tytułu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm przeczytałam już wiele książek Wiśniewskiego i na pewno zapoznam się także z tą pozycją ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna książka, nic dodać nic ująć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam jeszcze żadnej książki Wiśniewskiego, ale widziałam ekranizację "Samotności w sieci". Pamiętam ją do dziś. Muszę wreszcie poznać jego utwory.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tam jestem pod ogromnym wrażeniem tej powieści. A Struna wyjechał do Moskwy, tak wg mnie, właśnie po to, by odnaleźć sens swojego życia, panicznie uczepił się tego, może i absurdalnego pomysłu odnalezienia Darii, bo on dawał mu cel, mobilizował i motywował, sprawiał, że chciał budzić się każdego kolejnego ranka i żyć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam zupełnie książek tego autora i chyba powinnam to zmienić, bo wiele się o nim mówi. Twoja recenzja zachęca mnie do tej powieści, pomimo że Tobie książka nie do końca się podobała. Zarys fabuły i problematyka, a także miejsca, w których dzieje się akcja, przekonują mnie. Ale może rzeczywiście lepiej zacząć od "Samotności w sieci".

    Chciałabym też przy okazji zaprosić Cię do zabawy Liebster Blog Award, do której Cię nominowałam. Byłoby mi bardzo miło, gdybyś zechciała wziąć udział:) http://sietylkowydaje.blogspot.com/2014/09/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak na razie mam tylko jedną książkę tego autora za sobą i chciałabym poznać więcej.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)