20 września 2014

Miłość oraz inne dysonanse. Fragmenty.

Wybrałam fragmenty, na które (podczas czytania) zwróciłam szczególną uwagę, które podobały mi się, i z którymi można polemizować.
 
FRAGMENTY
(s. 308-309)
Ja ani na moment nie przestałbym kochać Izabelli, dziewczyna wcale nie przestałaby kochać swojego chłopaka, którego, jak przypuszczam, miała. Potem, już po wszystkim, przez kilka minut ukrywalibyśmy, tuląc się do siebie, nasze zawstydzenie, a następnie nasze, nazwijmy to ‘zbliżenie’ byłoby już tylko historią. Czy byłaby to zdrada? Akt cielesnej niewierności z pewnością tak. Ale czy to powód do tragedii? Do miłosnego zawodu lub nawet rozstania? Jeśli chodzi o złamanie prawa wyłączności intymnego dotyku, zapewne tak. Jeśli chodzi jednak o wyłączność do miłości, to zdecydowanie nie!
(s. 310)
Wierność sprowadzana do monogamii jest mrzonką, a monogamia jako taka jest absolutnie wbrew naturze. To, że około pięćdziesięciu procent par dochowuje sobie wierności przez całe życie, jest aktem wyrzeczenia. Z obu stron. I zdarza się wyłącznie gatunkowi homo sapiens oraz pewnemu pasożytowi rybnemu o nazwie diplozoon paradoxum. Już sama nazwa wskazuje, że jest to paradoks natury.
(s. 241)
Pisanie to ekshibicjonistyczne wystawianie siebie na ciosy. To w rzeczy samej rodzaj masochizmu.
(s. 229-230)
Po południu, stojąc na drabinie, dokładnie przeszukałem półki z książkami Joanny. Moim zdaniem jest to jak wkraczanie w czyjś bardzo intymny świat. Książki na półkach więcej mówią o człowieku niż jego życiorys zapisany odręcznie na kartce papieru.
(s. 184)
Pod choinką w małym kartoniku owiniętym czarną jedwabną cienką jak muślin wstążką znalazłem pierścionek z białego złota. Na karteczce przywiązanej do pierścionka napisała: ‘Wsuń mi ten pierścionek na palec i zaręcz się ze mną. Na całe życie. Albo chociaż na siedem dni. Tyle czasu trwa prawo do zwrotu w sklepie jubilerskim. Podaruj mi siebie na ten tydzień. Zacznij ze mną Nowy Rok. Chociaż raz. Twoja Joanna M.’

2 komentarze:

  1. Każdy z nich ma coś w sobie, ale najbardziej urzekły mnie dwa ostatnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz dar wybierania tego, co istotne ;) pamiętam te fragmenty i muszę przyznać, że narobiłaś mi ochoty, by ponownie przekartkować książkę. Mimo wad miała w sobie coś ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)