10 lipca 2014

Telefon od anioła - Guillaume Musso

Na „Telefon od anioła” czekałam z niecierpliwością. Pamiętam jak potem z wypiekami na twarzy czytałam strona po stronie, rozdział po rozdziale. To już nie była ta jedna z powieści Musso, którą znam. Tym razem pisarz zaskoczył mnie. Romantycznego thrillera w jego wykonaniu nie spodziewałam się, a jednak. Nie sposób zaprzeczyć, że Guillaume Musso jest mistrzem w kreowaniu atmosfery tajemnicy, że trzyma w napięciu do ostatnich stronic, i że zazwyczaj nie pozwala przewidzieć ruchu bohatera ani następujących po sobie wydarzeń.

Wierzysz w przeznaczenie? A może w zbieg okoliczności, przypadek? Wyobraź sobie, że pewnego dnia, będąc na lotnisku w Nowym Jorku, zamieniasz się telefonem z nieznajomym/ nieznajomą, zupełnie przypadkiem. Nie zdając sobie z tego sprawy. Wokół tłoczno, w końcu to miejsce publiczne, restauracja, a Ty chcesz coś zjeść i właśnie upatrzony przez Ciebie wolny stolik zaraz będzie zajęty. Nie trudno zatem o taką sytuację. I co dzieje się, gdy zdajesz sobie w końcu sprawę z tego, że trzymasz w ręku nie swój telefon? Przyglądasz się komórce i czujesz jak Twoje ciało uderza fala gorąca? Na zwrócenie telefonu jest już za późno. Dzielą Was tysiące kilometrów. Co zrobisz? Zamierzasz sprawdzić zawartość nie swojego telefonu, żeby dowiedzieć się czegoś o nieznajomym/ nieznajomej? A co jeśli przeczytanie tych informacji będzie równoznaczne z otwarciem puszki Pandory? Zarówno Madeline, jak i Jonathan mają dużo do stracenia. To, co jest ich tajemnicą, może zostać odkryte.
 
 
Madeline i Jonathan wpadli na siebie z impetem. Wszystko, co stało na obydwu tacach – czajniczek z herbatą, jabłko, kanapka, butelka coca-coli, kieliszek wina – pofrunęło w powietrze i z hałasem spadło na podłogę. Przestraszony Charly upuścił swoją tacę i zaczął płakać.
Co za kretynka! – zdenerwował się Jonathan, z trudem podnosząc się z posadzki.
- Nie może pani uważać?! – krzyknął.
Co za idiota! – zdenerwowała się Madeline, uświadamiając sobie, co się stało.
- Bo to moja wina, tak?! To raczej pan powinien uważać! – wykrzyknęła, wiedząc, że najlepszą obroną jest atak. Podniosła z podłogi telefon, torebkę i klucze.
Jonathan pochylił się ku przestraszonemu synkowi, żeby go uspokoić, i podniósł kanapkę w celofanowym opakowaniu, butelkę wody i swoją komórkę.” – s. 21-22    
Musso idealnie łączy wątki. Pozwala wejrzeć w świat Madeline i Jonathana. Jako czytelnik mam świadomość, że wchodzę z butami w czyjeś życie i od tego momentu jestem częścią tej historii, a może tylko obserwatorem, bo i ja nie wiem wszystkiego, doszukuję się powiązań, chcę zrozumieć, to na co jest jeszcze za wcześnie. „Telefon od anioła” to wciągająca historia. Jeśli thriller jest Twoim ulubionym gatunkiem, to z pewnością i ten przyciągnie Twoją uwagę, a jeśli nie, to nic nie szkodzi, bo to wersja light. Z pewnością wrócę do tej książki. A Wy? Czytaliście?
Moja ocena: 10/10

18 komentarzy:

  1. Muszę wreszcie zapoznać się z powieściami tego autora : ) Czuję, że mi się spodobają : >

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chciałabym przeczytać ;) Może jeszcze w te wakacje się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam, ale bardzo chcę! Jestem ciekawa, jak skończyła się ta historia... :) A że thriller ten jest wersją light to tym bardziej mam na nią ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Często słyszę, że Musso i Sparks to są prawie na takim samym poziomie. Dlatego chciałabym poznać twórczość tego pierwszego, bo drugiego już znam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie, nie czytałam, ale narobiłaś mi ochoty. Pomysł na fabułę naprawdę ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam jeszcze okazji :)
    ale pewnie sięgnę, więc lektura staje w kolejce na regale, przed nią jest 27 książek :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ineteresująco się zapowiada. Zapisuję tytuł.
    Przypominam o Akcji czytelniczej Podaj dalej...czyli książka w podróżyt - Zapraszam :)
    http://monweg.blog.onet.pl/2014/07/09/podaj-dalej-czyli-ksiazka-w-podrozy-odblask/

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam jakiś czas temu "Chwilę szczęścia" tego autora. Od tamtego momentu planuję zapoznać się z pozostałymi jego utworami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy to na pewno ksiązka Guillaume Musso, bo nie słyszałam o niej.
      Wydaje mi się, że 'Chwila szczęścia' to powieść Federico Moccia ;)

      Usuń
  9. Tak czytam i oczom nie wierzę: Musso i thriller? A do tego zrobił na Tobie tak wielkie wrażenie. Czuję, że muszę się skusić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Romantyczny thriller ;)
      Wiesz, ja żadnej ksiązki Musso nie przepuszczę :D

      Usuń
    2. Ale Musso zawsze wplata w swoje książki odrobinę dreszczyku i thrillera ;)

      Usuń
  10. Jeszcze tej nie czytałam, ale lubię Musso :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam, również mi się ta książka podobała. Zresztą bardzo lubię twórczość Musso i nie zawiodłam się na żadnej jego powieści. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaokrągliłam liczbę obserwatorów :)
    Ciekawa książka, ale chyba nie dla mnie. Polecę za to siostrze, ona lubi takie klimaty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ;)
      Mam nadzieje, że siostrze spodoba się, jesli będzie miała ochotę przeczytać :)

      Usuń
  13. 10/10 - nie ma się nad czym zastanawiać, już szukam książki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W Musso zakochałam się po "Wrócę po Ciebie". "Telefonu od anioła" też nie przepuszczę skoro wywarł na Tobie tak pozytywne wrażenie. Poza tym uwielbiam połączenia thrillerów z romansem :)
    Pozdrawiam!
    Miss Whsiper

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)