15 czerwca 2014

Długi marsz - Sławomir Rawicz

Długi marsz” to opowieść Sławomira Rawicza. Jego historia stała się inspiracją do powstania filmu, którego szczerze mówiąc nie polecam, ale za to polecam książkę. Kto przeczyta, na pewno nie pożałuje. To książka o morderczej walce o przetrwanie w skrajnych warunkach. Nie wszystkim będzie dane dotrzeć do celu, znaleźć cichą przystań i poczuć się pierwszy raz od dłuższego czasu bezpiecznie.

26-letni Sławek, polski porucznik kawalerii, planuje z sześcioma towarzyszami ucieczkę z obozu nr 303 na Syberii. Ucieczka z obozu powiodła się, ale przed nimi ponad 6000 km drogi. Udają się na południe do brytyjskich Indii przez tajgę, wyżynę Mongolii, pustynię Gobi, Tybet oraz Himalaje. Dla jednych będzie to podróż po wolność, a dla innych podróż po śmierć.
 
 
Mimo kontrowersji wokół książki, jak i zarzutom wobec autora „Długi marsz” jest dla mnie szczególną opowieścią, przy której nie sposób nudzić się. Jak się czyta, ma się wrażenie współuczestniczenia w tej wyprawie. Czuje się oddech na plecach i strach, który nie jest obcy uciekinierom z obozu. To książka, od której tak łatwo nie oderwiecie się.
Długi marsz” jest świadectwem walki o życie, o wolność oraz wyrazem męstwa, siły i odwagi. Wobec takiej historii nie można przejść obojętnie.
 
 

„Jak w przypadku innych bohaterskich wyczynów, gehennę Rawicza rozpoczął nieszczęśliwy traf. Rawicz, oficer w polskiej kawalerii, pod koniec 1939 roku został wzięty do niewoli radzieckiej. Torturowano go, nieomal zamęczając na śmierć, po czym zesłano do obozu pracy, leżącego sześćset mil na północ od jeziora Bajkał. Podczas straszliwego marszu do obozu Rawicz spotyka mężczyznę z ludu Ostiaków (Chantów), wynajętego przez Rosjan do pomocy w dźwiganiu zapasów dla kolumny wlokących się z trudem więźniów. Rawicz mimo woli pyta go, czy więźniowie próbują czasem uciekać.
- Ludzie silni i młodzi, którzy nienawidzą niewoli, zawsze próbują uciekać – odpowiada Ostiak. – Widzi mi się, że i ty spróbujesz.” [Słowo wstępne / s. 9]
Oby więcej takich książek!
Moja ocena: 10/10

8 komentarzy:

  1. Jak natknę się na tę książkę to z przyjemnością przeczytam : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto po nią sięgnąć. Trzyma w napięciu i trudno się od niej oderwać :)

      Usuń
  2. Maszerować nie lubię, ale coś mi się wydaje, że z książką będzie wręcz przeciwnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja nawet o filmie nie słyszałam. Będę na pewno pamiętać o tej wartościowej pozycji.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również o filmie nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dotąd nie słyszałam ani o książce, ani o filmie. A jak widać w przypadku powieści to błąd.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mnie zaintrygowałaś swoją recenzją...

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajrzyj do mnie. Nowa książka Jessiki Brody :)
    http://monweg.blog.onet.pl/2014/06/25/nowa-ksiazka-jessiki-brody-trailer/
    Jestem bardzo zainteresowana ta książką.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)