23 maja 2014

Kręte ścieżki - Richard Paul Evans

Życie wiedzie przez różnego rodzaju ścieżki, drogi. Dla jednych to droga prosta i szeroka, dla innych kręta, wąska i wyboista. Śmierć McKale spadła na Alana jak grom z jasnego nieba. Co złego mogło go jeszcze spotkać? Czy jest coś gorszego od straty bliskiej osoby? Okazuje się, że nieszczęścia chodzą parami – Alan stracił firmę i dom, w którym mieszkał z ukochaną, ale to znaczy tak niewiele, kiedy umiera bliska osoba, i to nie po raz pierwszy. Co Ty byś zrobił/-a? Czy można odpowiedzieć na to pytanie, nie będąc w takiej sytuacji? 

Alan wędruje, to dalsza część jego podróży w poszukiwaniu sensu życia, a także próba ukojenia bólu. Na swojej drodze spotkał już wielu życzliwych ludzi i tym razem będzie podobnie. Gdyby nie Leszek, panie ze Stowarzyszenia Czerwonych Kapeluszy, Analise, Israel czy Pamela, to Alan nie byłby tym samym człowiekiem. Spotkanie z nimi zaważy na jego życiu. Alan zrozumie w końcu, że wolności należy szukać w przebaczeniu. Czasami, aby pozbyć się brzemienia wystarczy powiedzieć ‘wybaczam’ – „Wybaczyć to znaczy otworzyć klatkę, w której więził nas zły czyn innego człowieka, i wyjść na wolność” [s. 145]

Kręte ścieżki” to dziennik młodego człowieka zranionego przez los, który mimo wszystko próbuje odnaleźć się w nowym świecie, i który potrafi w obliczu tragedii rozmawiać, uśmiechać się, słuchać, pocieszać. Ta książka to historia każdego z nas, tyle że z pięknymi krajobrazami, pokazująca w niecodzienny sposób jak żyć.
 
Kręte ścieżki” to nie tylko rzeczywistość ubrana w piękne słowa, to wskazanie kierunku, w którym trzeba zmierzać.
[..] nie okazywać innym przebaczenia znaczy spalić most, przez który sami musimy przejść” – s. 263
***
Idąc przez życie, obrastamy w urazy i pretensje, które przywierają do naszej duszy niczym rzepy do skarpetek piechura. Ci ‘pasażerowie na gapę’ z początku mogą się wydawać niegroźni, jednak z czasem, jeśli nie przystaniemy i się od nich nie uwolnimy, jest ich coraz więcej i stają się brzemieniem dla naszej duszy” – s. 93
***
Kiedy otworzy się księgę czyjegoś życia, okładka już nigdy nie wydaje się taka sama jak przedtem.” – s. 67
***
Powtarzałem sobie, że McKale i ja będziemy razem aż do późnej starości – że mamy zagwarantowane wspólne życie do momentu, aż wyczerpie się nasz ziemski czas, podobnie jak mleko, które ma określoną datę ważności. Możliwe, że pewna doza samooszukiwania się jest nam potrzebna, aby żyło się nam lżej. Jednak bez względu na to, co sobie wmawiamy, nic nie zmieni prawdy: fundamenty naszego życia stoją w piasku.” – s. 15
Czy Alan dojdzie do celu? Czy jest to jego przeznaczenie?
Zakończenie zaskoczyło mnie, chociaż przeczuwałam, że … - tego Wam nie zdradzę – ale nie wyobrażam sobie już innego zakończenia po przeczytaniu tej powieści.
KRĘTE ŚCIEŻKI - powieść dla każdego: kobiety, mężczyzny, pasjonata podróży, pasjonata życia, dla mnie i dla Ciebie.
Warto!
Moja ocena: 9/10
 
 

18 komentarzy:

  1. Powieści tego autora polecać mi nie trzeba. Muszę zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie Evans jakoś nie urzekł, może to wina źle wybranej książki? Jeszcze kiedyś dam mu szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda na piękną książkę - lubię takie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Temat chyba w tym momencie zbyt mi blisko, więc na razie odłożę ten tytuł na bok, choć z pewnością będę o nim szczerze pamiętać. Bardzo lubię twórczość autor, dlatego na pewno przeczytam i ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jego książki jeszcze przede mną, ale na pewno się skuszę : )

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam chęć na zapoznanie się z tym autorem, więc jak tylko nadarzy się okazja- to to zrobię. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałem wiele dobrego o tej książce, chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czeka w kolejce u mnie na półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cóż, wspaniała recenzja - to trzeba przyznać. Ale na Evansie się zawiodłam. Na razie nie mam ochoty na inne jego książki, choć może kiedyś mi się to odmieni.

    OdpowiedzUsuń
  10. czytałam 2 książki tego autor, tej jeszcze nie miałam okazji, może będę mieć kiedyś szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam twórczości tego autora, ale po Twojej recenzji widzę, że muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ją w planie do czytania, czeka na swoją kolej:)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam twórczości Evansa, ale po ocenie jaką wystawiłaś widzę, że warto po niego sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jedna książka tego autora czeka na mnie na półce, mam zamiar się za nią niedługo zabrać i jeśli styl pisarza mi się spodoba to ruszam na podbój jego pozostałych dzieł :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Great post

    http://coco-colo.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  16. Evansa lubię, choć jak dla mnie historie są nieco ckliwe. Ale na leniwe popołudnie, jak najbardziej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze nigdy nie czytałam nic tego autora.
    A 3 jego utwory czekają na półce...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Przebrnęłam przez dwie książki Evansa i szczerze go nie cierpię, ale zwykle po sesji daję sobie kilka dni wytchnienia od ulubionych gatunków, więc kto wie - może i w to lato tak zrobię :).

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)