15 maja 2014

Klejnot Medyny - Sherry Jones

Chyba pierwszy raz zgadzam się z twierdzeniem – jaka cena, taka książka. Historia zakupu tej książki jest dość banalna. Niska cena. Przyciągająca okładka i zapowiedź niezwykłej miłości. Czego chcieć więcej? Szkoda tylko, że ‘niezwykła miłość’ nie jest taka niezwykła.
Nie lubię pisać o książkach źle, ale też nie lubię, gdy mnie one nudzą. Już wolę, żeby książka wywoływała każdą inną emocję tylko nie nudę. Co mogę powiedzieć o książce, o której w gruncie rzeczy lepiej nic nie mówić, przemilczeć i zapomnieć.

 
Aisza to dziewczynka, której wybrano męża dużo starszego od niej, Muhammada, zwanego Prorokiem. Człowieka, który rozmawia z Allahem, który kocha swoje żony, dba o nie. Jak w tym wszystkim odnajduje się Aisza? Nie rozumie pardy (ukrywanie kobiet przed wzrokiem mężczyzn), chciałaby być wolna jak ptak, chciałaby walczyć. Jedno jest pewne, nigdy nie będzie wolna, bo jej zadaniem jako kobiety jest stać u boku męża, rodzić mu dzieci i wspierać go.
Książka zachęca opisem, że jest to „opowieść o miłości Proroka i jego najmłodszej żony. Historia kobiety, która pokonała kulturowe przeszkody, stając się wielką postacią świata islamu”.  Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Trudno mówić o miłości Muhammada i Aiszy w kontekście wielu żon Proroka. Między nimi nie ma miłości, jaką nam się sugeruje, a jest przyzwyczajenie, szacunek, zazdrość o inne żony i chęć bycia hatun (pierwsza żona w haremie). Aisza jest jedyną postacią, którą można polubić w tej opowieści. Energiczna, czasami przypomina zachowaniem chłopca aniżeli dziewczynkę, ale dodaje jej to uroku; śmiała, waleczna, dumna. Mimo to nie udaje się jej pokonać kulturowych przeszkód. Owszem ma wybór, może odejść od Proroka i ponownie wyjść za mąż, ale to nie jest oznaką zmian. Zmian, na które czeka się i za którymi tęskni. Aisza pozostaje z mężem, aż do jego śmierci.
Na korzyść książki Sherry Jones przemawia tylko pomysł ze słowniczkiem terminów arabskich, które znajdują się na końcu książki i są pomocne przy zrozumieniu tej historii. Dla mnie „Klejnot Medyny” jest opowieścią, której brakuje fantazji, polotu. Kobieta to narzędzie w rękach mężczyzny. To jedna z wielu żon. Aisza nie zdołała oprzeć się tradycji. A Prorok to nic więcej, jak bezpłciowa postać, która próbuje zaspokoić swoje żony, przysposabia sobie kolejne i modli się do swojego boga. Szkoda, że Jones nie stworzyła powieści, która przełamałaby obraz kobiety uległej i wyłącznie żony-matki.
Moja ocena: 4/10

16 komentarzy:

  1. Oj ja mam podobnie do Ciebie- wszystko byle nie nuda! Ale po książkę bym nie sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja mama się lubowala jakis czas temu w takim temacie arabskim, ale przyznała jednak że lepiej się jej czytało te bardziej dramatyczne i nieszczesliwe historie. Nie ma nic gorszego niż nudna miłość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam tę książkę w między czasie, bo szczególnie też mnie jakoś nie ciekawi... Mimo, że uwielbiam tematykę arabską to "Klejnot Medyny" jest chyba jakiś niewypałem... Czytałam książki dużo lepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, dlatego ta książka mnie nie zachwyciła.

      Usuń
  4. Również nie lubię pisać źle o książkach, bo przecież one z gruntu są cudowne:) Ale co zrobić, jak czytana książka to kompletny niewypał? No właśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety - nie wszystko złoto, co się świeci - podobnie z książkami. Ładna okładka i niska cena nie są gwarancją na ciekawą historię.

      Usuń
  5. Z reguły cena 9,90 na okładce nie wróży nic dobrego... Podziwiam wytrwałość w czytaniu czegoś nudnego, ja po 100 stronie porzucam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, powinnam uważać na książki z tak zawrotną ceną ;)
      Wytrwałam, ale nie czuję sie z tego powodu dumna. Myślałam, że może chociaż zakończenie zmieni mój ogląd na tą lekturę, ale pomyliłam się.

      Usuń
  6. O jej! A myślałam, że to coś dobrego .;/ Chciałam przeczytać, ponieważ lubię taką tematykę. Mam nadzieję, że jeszcze może kiedyś się skuszę na nią jednak..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ciekawsze książki o podobnej tematyce. Na tą książkę, moim zdaniem, szkoda czasu, ale najlepiej przekonać się samemu :)

      Usuń
  7. Oo, a opis wydawał się ciekawy :C Ale no nic, w takim razie podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. 4/10 raczej nic dobrego nie wróży - raczej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam, ale po takiej ocenie nie mam na nią ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcie ci wyszło. Zwiodłaś mnie nim. Myślałam, że będzie to recenzja ciekawej książki. Niestety, to pomyłka. Szkoda, że się zawiodłaś. Ja raczej już po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam kiedyś tę książkę i niestety podzielam Twoje zdanie, bo strasznie zawiodłam się podczas lektury ;/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)