14 kwietnia 2014

Dzienniki pisane w drodze: „Kręte ścieżki”. Zapowiedź.

Kręte ścieżki” to trzecia powieść Evansa z serii „Dzienniki pisane w drodze”. Książka będzie w sprzedaży już niedługo (22 kwietnia). Nie mogę doczekać się. Po przeczytaniu „Dotknąć nieba” i „Na rozstaju dróg” czuję, że kontynuacja będzie szczególną ‘wędrówką’, już nie złamanego człowieka, a osoby szukającej właściwej drogi.



Idę, aby dowiedzieć się, co może mi jeszcze przynieść życie. Szukam nadziei. Nadziei na to, że nadal warto żyć.
Co może zrobić człowiek, który wszystko stracił? Alan postanowił wybrać się na wędrówkę, bez szczególnego planu i celu. Nie wiedział, co go czeka i dokąd dojdzie. Nie spodziewał się, że po drodze spotka ludzi, którzy odmienią go na zawsze i staną się dla niego nauczycielami życia.

„Kręte ścieżki” to opowieść, która dowodzi, że aby być prawdziwie wolnym, należy wybaczyć. Tego nauczył Alana Leszek – Polak, który okazał nieznajomemu wędrowcowi serce i przyjął go pod swój dach. Jego historia stała się dla Alana drogowskazem – czy podobny wpływ będą miały na niego panie ze Stowarzyszenia Czerwonych Kapeluszy? Czy uda im się wzbudzić w nim radość życia i czy ich wskazówki okażą się pomocne w obliczu nowej, przykrej dla Alana wiadomości?
fot. i powyższy opis: tutaj
 
 

11 komentarzy:

  1. Bardzo fajna książka jak widzę :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie dużo tego Evansa wszędzie, a ja jeszcze nic tego autora nie czytałam. Czas to zmienić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Ty moja droga! I ciągle sobie obiecuje, że jak najszybciej po niego sięgnę...i wychodzi jak wychodzi. O tu Lingas, o tu jeszcze jej nowa książka, a tu jakaś pożyczona, a tu ładna okładka spontanicznie kupiona i pana Evansa na półce wciąż brak :)

      Usuń
    2. Pewnie. Skuś się. Myślę, że nie zawiedziesz się :)

      Usuń
  3. Muszę koniecznie poznać tę książkę. Brzmi super!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam, a chciałabym. Na razie na mojej półeczce jest książka ,,Szukając Noel". Musze przyznać, że w niedalekiej przyszłości się za nią biorę :>

    OdpowiedzUsuń
  5. to ja dla odmiany napiszę, że okładka jest super! jako fanka podroży doceniam zdjęcie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety tym razem nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię czytać powieści Evansa. Po Twoich recenzjach widzę, że to także Twój ulubiony pisarz:)
    Chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja właśnie jestem świezo po lekturze. Początek był nieco miałki, ale później coś ruszyło i mnie zatrzymało na dłużej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, bo przymierzam się do niej :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)