29 stycznia 2014

ZAPOWIEDZI - luty 2014

Z niecierpliwością czekam na poniższe premiery. Jest w czym zaczytać się.




Anna Starmach – „Pyszne 25. Nowa porcja przepisów” – Co raz bardziej wciąga mnie ‘kucharzenie’, chociaż przez jakiś okres uważałam, że to nie dla mnie… ale dobra zabawa to podstawa w gotowaniu i pieczeniu! Zgodnie z opisem książki powinniśmy znaleźć w niej 70 nowych przepisów z kuchni Ani Starmach. Wystarczy tylko 25 min., aby powstało coś z niczego. Bardzo jestem ciekawa tej premiery.







 
 
Diane Ducret, Emmanuel Hecht – „Ostatnie dni dyktatorów” – tematyka bardzo mi bliska. Nawet osoby, których nie interesuje historia, mogą znaleźć coś dla siebie i wcale nie musi być to nudne.
A to opis do tej książki:
„Po fakcie człowiek żałuje tylko, że był za dobry” – wycedził Adolf Hitler, gdy z Ewą Braun ślubowali sobie nie tyle dozgonną miłość, co wspólne samobójstwo. Gdy cyjanek zaczął krążyć w ich żyłach, ona pierwsza osunęła się na ziemię. Mimo zażycia śmiertelnej dawki trucizny, chwilę później Hitler strzelił sobie w głowę. Czy aż tak bardzo chciał być pewny, że nie dostanie się żywy w ręce aliantów?

Ostatnia noc Mussoliniego z piękną kochanką. Czy podejrzewał, że prosto z satynowej pościeli trafią na stację benzynową, gdzie zawisną głowami w dół? Przecież mógł uciec, miał tyle okazji. Nad jeziorem Como zawsze wpadał w melancholię. „Czekam na ostatni akt tragedii” – wypalił w ostatnim z wywiadów.

Zdradzony przez ochroniarza i wyciągnięty siłą z kanału Kaddafi, który, wymachując swym złotym pistoletem, woła do gromadzącego się wokół niego tłumu: „Wystarczy już. Czego ode mnie chcecie?”

 
Jedną z premier książkowych, jaka zrobiła na mnie wrażenie jest „Jan Paweł II – Jestem bardzo  w rękach Bożych. Notatki osobiste 1962-2003”. Chociaż ostatnio słyszymy rożne wypowiedzi na temat zapisków papieża. Jedni uważają, że nie powinny być publikowane, bo wolą Jana Pawła II było ich spalenie, a drudzy znów twierdzą, że grzechem byłoby je spalić lub nie upubliczniać. Nie chcę się wypowiadać na ten temat, bo każda ze stron ma swoją rację. Nie mniej jednak, chciałabym wiedzieć, co myślał ten wielki człowiek. Ze słów też można czerpać siłę i mogą być drogowskazem w życiu.  
 
 

Danielle Steel – „Pięć dni w Paryżu” – Nie będę ukrywała, że lubię ‘lekkie’ książki, których tematyka mnie nie przytłoczy. Takie do poduszki lub do kawy, zwłaszcza w zimowe, chłodne wieczory. Myślę, że ta książka taka jest. Czytaliście już może coś z twórczości Danielle Steel? Jeśli tak, to co sądzicie o pisarce i jej powieściach?

"Peter jest farmaceutą poszukującym lekarstwa na raka. Bez reszty pochłonięty pracą, niemal zapomniał, jak ważne jest szczęście w życiu osobistym. Olivia jest żoną senatora, której życie od lat toczy się w złotej klatce. Swoje marzenia musiała poświęcić w imię kariery politycznej męża. Ich drogi krzyżują się w Paryżu - romantycznym mieście kochanków. Pomiędzy Olivią a Peterem wybucha niespodziewane, gorące uczucie. Jednak życie to nie bajka, a przed zakochanymi piętrzą się przeszkody. Czy miłość, jaka ich połączyła, zdoła odmienić ich życie?"



Sarah Jio – „Marcowe fiołki - "Dziesięć lat temu Emily miała wszystko. Dziś jej kariera leży w gruzach, a ukochany mąż zabiera z ich mieszkania ostatni karton i odchodzi do innej kobiety. Załamana Emily wyjeżdża na wyspę, na której jako dziecko spędzała beztroskie wakacje. Tu będzie mogła odpocząć, wyleczyć rany.
Ale wymarzony spokój nie trwa długo. Kim jest Jack, tajemniczy artysta, od którego ciotka każe jej się trzymać z daleka? I czemu historia z odnalezionego pamiętnika tak bardzo przypomina Emily jej własne życie?"

 

Christian Jacq – „Sen Kleopatry” – myślę, że warto uwzględnić tę książkę w swoich planach czytelniczych.

"Była niezłomną władczynią i najpiękniejszą kobietą starożytnego świata. Podobno dla urody kąpała się w oślim mleku i raczyła perłami rozpuszczonymi w occie, a jej stroje i klejnoty świadczyły o mitycznym bogactwie Aleksandrii.
Ambitna i zdolna, sprawnie poruszała się wśród dworskich intryg i potrafiła być bezwzględna w dążeniu do celu. To ona odnowiła potęgę Egiptu.
Przede wszystkim jednak Kleopatra była kobietą z krwi i kości, pełną namiętności i pasji. Jej romans z Cezarem przeszedł do legendy i zainspirował słynny film z Elizabeth Taylor i Richardem Burtonem.
„Sen Kleopatry” to niezapomniana opowieść o walce niezwykłej kobiety o należną jej władzę oraz o miłości, którą okrzyknięto romansem wszechczasów."

fot. i opisy książek: znak.com.pl

10 komentarzy:

  1. Jeszcze przed sesją zaczęłam czytać "Kobiety Dyktatorów" Diane Ducet. Musiałam jednak przerwać lekturę, bo przy nauce lepszy jest inny, lżejszy typ książek :). Ale ciekawy ma styl, z tego, co już przeczytałam. "Ostatnie dni dyktatorów" pewnie podobne będą? Okładka w niemalże identycznym stylu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie będę musiała sięgnać też po "Kobiety dyktatorów" :)

      Usuń
  2. Z przyjemnością przeczytałabym książkę Danielle Steel : )
    Pozdrawiam :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli idzie o książki o żywieniu - czytałam ostatnio książkę KAsi Cichopek. Pod wieloma względami fajna, ale minusem jest duża ilość reklam.

    Po książkę kard. Dziwisza być może sięgnę. Nie będę oceniać jego decyzji. Co by nie zrobił - byliby niezadowoleni. Tabloidy grzmią: "~Hańba! Dziwisz nie uszanował decyzji Papieża". Gdyby spalił papieskie notatki nagłówki byłyby takie: "~Hańba! Kardynał spalił notatki świętego!"
    Zawsze ktoś wieszałby przysłowiowe psy na kardynale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, nie sięgam po ksiązki celebrytek. Wydaje mi się, że nie są warte uwagi... moze się mylę, ale nie przekonuje mnie ani Kasia Cichopek, ani Malgorzata Rozenek, itd.

      Co do książki o papieżu, myślę, ze masz rację. Zawsze będą krytykować, niezależnie od decyzji.

      Usuń
    2. Ja czasem sięgam po książki znanych osób. "M jak miłość" nie oglądam, w tym roku przestałam oglądać Klan (był to jedyny serial, jaki oglądałam).
      Rozenek napisała książkę :O (zainspirowałaś mnie do poszukiwań). Denerwująca jest nowomoda na pisanie książek. Każdy, kogo parę razy pokażą w TV musi coś napisać, ech...
      Nawet pani Tusk (nie czytałam jej książki, jeśli w planach - to dalekich) pozazdrościła D. Wałęsie chyba.

      Jeśli idzie o znane osoby - na półce leży książka M. Czubaszek. Czytałam książki P.Kraśki, B.Pawlikowskiej, M.Wojciechowskiej, Sz. Hołowni, W.Cejrowskiego. Ostatnio czytałam "Kalendarzyk niemałżeński", mimo, że rzadko oglądam TVN Style.
      Planuję przeczytać książkę D. Wałęsy, muszę się przyznać, że jeszcze nie czytałam.
      Teraz czytam książkę "Ja, kapitan" T. Wrony i jestem zadowolona. Kusiła mnie ta książka, gdy tylko ją zobaczyłam w bibliotece. Może dlatego, że lubię patrzeć na samoloty. He,he - to ma nawet fachową nazwę - planespotting ;)

      Usuń
    3. Faktycznie, moda na pisanie może być irytująca. Wystarczy bywać na bankietach i pozować na ‘ściance’, żeby móc z łatwością wydać książkę. Szkoda tylko, że nie promuje się osób, które rzeczywiście mogłyby napisać na przykład jakąś porywającą powieść.

      Po książkę „Między nami” raczej nie będę sięgała, ale z chęcią przeczytałabym książki Martyny Wojciechowskiej lub W. Cejrowskiego.

      O proszę, zaskoczyłaś mnie, nie wiedziałam, że ma to swoją nazwę. Ja też lubię patrzeć na samoloty, ale niekoniecznie nimi latać ;) Z jednej strony ten dreszczyk emocji, jak jest się nad chmurami, a z drugiej strach, gdy nie ma się gruntu pod nogami heh…

      Usuń
  4. "Marcowe fiołki" to mój priorytet:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Don't understand a word but your header is really cute :D

    http://coco-colo.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)