17 listopada 2013

Do zaczytania jeden krok

Nicholas Sparks – „Na ratunek”, wyd. Albatros, liczba stron: 400 

fot. weltbild.pl

Do zaczytania jeden krok – tak było z tą książką. Przeczytałam ją w ciągu dwóch dni. Wiem, można szybciej, nawet w jeden dzień, ale nie zawsze jest to możliwe. Moja miłość do sparksowej twórczości jest tak silna, że potrafię zaszyć się w moim pokoju na długie godziny, że zapominam o bożym świecie, że chcę więcej. Też macie tak? Zazdroszczę tym, którzy dawkują sobie przyjemność i potrafią czytać dłużej niż tydzień lub dwa.  
 
Po raz kolejny czuję, ze moja potrzeba zaczytania się i wyłączenia od rzeczywistości została zaspokojona. Jak zwykle Sparks spisał się na medal, jak zwykle jego pisane słowa sprawiają mi przyjemność.
Na ratunek” to historia Denise Holton, ale także Taylor’a McAdena. Co tych dwoje łączy? – na pewno ogromny bagaż doświadczeń. Zarówno ona, jak i on nie wierzą już w lepsze jutro, nie wierzą, że będą w stanie zmienić swoje życie. Denise wychowuje samotnie czteroletniego synka, Kyle’a. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że chłopiec cierpi na zaburzenia mowy. Lekarze stawiają różne diagnozy, od autyzmu po dysfunkcję słuchu. Denise zdana na samą siebie, postanawia uczynić życie Kyle’a łatwiejszym. Każdego dnia uczy go mówić. Wieczory natomiast spędza w pracy jako kelnerka. Każdy dzień jest dla niej wyzwaniem, nie potrafi nie myśleć o synku. Pewnego dnia podczas burzy Denise i Kyle ulęgają wypadkowi. Ona w wyniku zderzenia traci przytomność. Gdy przypadkowo odnajduje ją Taylor, okazuje się, że Kyle zniknął. Od tego momentu życie Denise zmienia się diametralnie…
„MIŁOŚĆ MAMI OBIETNICĄ SZCZĘŚCIA, LECZ POTEM CZŁOWIEK ZDERZA SIĘ ZE SMUTNĄ RZECZYWISTOŚCIĄ”Na ratunek, str. 18
Życie zadziwia. W momencie, w którym najmniej się tego spodziewamy, wszystko może obrócić się przeciwko nam. Dla Denise zniknięcie syna jest szokiem. Dla Taylora to codzienność, jest członkiem ochotniczej straży pożarnej – codziennie ratuje ludzi, ich życie, ale czy sam będzie w stanie uratować siebie i pozbyć się demonów z przeszłości?
Na ratunek” to nie tylko sposób na jesienną chandrę, nie tylko ciekawa fabuła, ale także przygoda i emocje, które z pewnością udzielają się nam. Ci, którzy przeczytali chociaż jedną książkę Nicholasa Sparka, nie omieszkają sięgnąć i po tą. Tak jak ja. Więcej zdradzać nie chcę i nie będę. Uważam, że im mniej wiemy, tym lepiej czyta się nam :) A ja Was gorąco zachęcam do sięgnięcia po tą książkę.

 
Miłej (jeszcze) niedzieli,
 
Marie Bell
 

12 komentarzy:

  1. http://xoprimaxo.blogspot.com/

    zacheciłas mnie :) kupie na nastepny weekend :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło, że udało mi się zachęcić kogoś do przeczytania tej książki :)

      Usuń
  2. Też chętnie przeczytam, lubię takie emocjonujące historie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałbym przeczytać, historia wydaje się być bardzo ciekawa i wciągająca :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak właśnie jest, książka wciąga :)

      Usuń
  4. Sparksowi odmówić nie można :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam twórczość Sparksa! :D Tę książkę akurat czytałam dawno temu, ale polecam Ci "Bezpieczną przystań" ;-),

    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam film na podstawie "Bezpiecznej przystani", a po książkę też na pewno sięgnę :)

      Usuń
  6. I read already some books from Nicholas Sparks and I understand that you can´t stop reading! To read and forget everything around me is one of my pleasures in live, too :)

    And thank you for your comment on my blog - I checked immediately your blog with the result: I like it!

    I would like to follow you on gfc and/or bloglovin. It´ll be great if you come return to my blog to follow me – then I will follow you immediately back.

    xx from Bavaria/Germany, Rena

    www.dressedwithsoul.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie, że chcę przeczytać.. mam nadzieję, że znajdę wolny czas na tę lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam książki Nicholasa Sparksa <3

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)