6 listopada 2013

Być kobietą

Sięgając po historie opatrzone napisem „prawdziwe” mam nieodparte wrażenie, że trzymam w ręku skarb. I rzeczywiście tak jest, bo za każdym razem mam do czynienia z niepowtarzalną, jedyną w swoim rodzaju historią. Ktoś by powiedział, to tylko czyjeś wspomnienia, dla mnie to aż wspomnienia, to czyjeś życie.
Ogromne wrażenie zrobiła na mnie książka Samii Shariff – „Za zasłoną strachu”. Ani trochę nie żałuję, że zdecydowałam się ją przeczytać. Sam tytuł sugeruje, że będzie przerażająco i było! Bo czy nie przeraża fakt, że własna rodzina nienawidzi cię, mąż tyranizuje, a we własnym kraju nie możesz czuć się bezpiecznie? Za zasłoną strachu kryje się Samia, kobieta silna i odważna a przede wszystkim świadoma siebie i swojej wartości. W trakcie czytania zastanawiałam się, czy ja potrafiłabym znieść tyle co ona, czy byłabym na tyle odważna, aby wziąć życie we własne ręce. Trudne pytanie, zwłaszcza kiedy jest się kimś innym, żyje się w innym kraju i zostało się wychowanym w innej kulturze.
Historia Samii jest dowodem na to, że kobiety, niezależnie od pochodzenia, wiary, wykształcenia czy kultury, nie muszą godzić się na poniżanie i odbieranie im godności. Przykre jest to, że nadal gdzieś w świecie trzeba walczyć o coś, co jest rzeczą naturalną, oczywistą. Każdy ma prawo do życia, do własnego zdania i nikt nie ma prawa naruszać tej przestrzeni.
W domu rodzinnym Samii jest inaczej. Samia nie wprawiła rodziców w zachwyt swoimi narodzinami, wręcz przeciwnie, narodziny dziewczynki oznaczały karę zesłaną przez Allacha. Od dziecka musi zmagać się z pogardą.
„Odkąd tylko sięgam pamięcią, dźwięczy mi w uszach głos matki, wzdychającej przy każdej okazji: <O dobry Boże, czym ja ci biedna zawiniłam, że pokarałeś mnie córką?>” [str. 11]
Nawet zamążpójście dla tej szesnastoletniej wówczas dziewczynki jest piekielnym doświadczeniem. W atmosferze strachu i przemocy urodziła sześcioro dzieci, których życie miało toczyć się wobec podobnych zasad. Samia podejmuje próbę wyrwania się ze szpon kultury, która odmawia kobietom wszelkich praw, odziera z godności, zabiera wolność i pozbawia tożsamości.
Za zasłoną strachu” mogłabym polecić każdemu, nie tylko osobom, które są ciekawe innych kultur i religii. Ta historia jest trudna, potrzeba czasu, żeby ją „przetrawić”, ale daje nadzieję innym kobietom na lepsze jutro.
„Fakt, że przyniosłam ze sobą na świat płeć żeńską, w rodzinie muzułmańskiej i do tego algierskiej, naznaczył mój los od pierwszych chwil życia. Wiele mnie kosztowało, żeby odzyskać tożsamość i wolność, ale dziś jestem dumna z kobiety, jaką się stałam!” [str. 11]
  
fot.: ceneo.pl


5 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie książki opowiadające o trudnym życiu islamskich kobiet, na pewno po nią sięgnę, bo ostatnio ciągnie mnie do tej tematyki :-) Niedawno czytałam "Musiałam odejść", o swoim życiu opowiada żona i syn Bin Ladena, przede wszystkim pokazuje kulturę i życie ludzi w krajach muzułmańskich, jedna z lepszych książek, jakie ostatnio czytałam, więc też bardzo polecam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością zapoznam się z tą książką. Myślę, że ta tematyka jest tak bardzo fascynująca dla nas, bo jest przeciwieństwem naszej kultury.

      Usuń
  2. Na pewno po nią sięgnę. Interesuję się tą tematyką, od jakiegoś czasu uczę się arabskiego i moim nauczycielem jest Algierczyk :) Przeczytałam już bardzo wiele książek w tej tematyce, ale o tej jeszcze nie słyszałam :) Na www.molewksiazkach.pl znajdziesz inne tego typu historie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zainteresowała Ciebie ta książka. Naprawdę polecam ją. Jest również jej kontynuacja - "Pohańbione". Nie miałam okazji jej przeczytać, ale jest na mojej liście i na pewno przeczytam :)

      Co do nauki arabskiego, to jestem pełna podziwu dla Ciebie! Tak trzymaj :)

      Usuń
  3. great article ;)

    Bella B.
    www.justyled.co

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)