31 października 2013

Opowieść niewiernej

Do zakupu "Opowieści niewiernej" Magdaleny Witkiewicz skłonił mnie opis i nie powiem, okładka też, bo to przecież ona ma zachęcić czytelnika do przeczytania tej czy innej historii.
 
Na okładce książki przeczytałam: „Czy warto za wszelką cenę dążyć do utrzymania małżeństwa? Małżeństwa, któremu nie można zarzucić nic oprócz tego, że... brak w nim miłości.” Oczywiście, że nie! – pomyślałam… i tak właśnie zaczęła się moja podróż z „niewierną”, której nie żałuję. To naprawdę ciekawa historia, pełna przemyśleń i mądrości. „Niewierna” Ewa zmusza nas poniekąd do refleksji nad istotą małżeństwa. Na początku wydawało mi się, że główna bohaterka pragnie wybielić się w naszych oczach, pokazać, że nie zrobiła niczego złego, że miała prawo do tego, do zdrady. Dopiero później zrozumiałam, że Ewa nie szuka zrozumienia, nie tłumaczy się, ona po prostu opowiada swoją historię. Historię o miłości, której brak w jej małżeństwie, o miłości wręcz wyszarpanej od przelotnego kochanka, o miłości, za którą tak bardzo tęskni, za ciepłem bliskiej osoby.

Ewa jako żona Maćka nie czuła się spełniona, a co najważniejsze nie czuła się szczęśliwa. On jak zawsze myślał racjonalnie – we dwoje łatwiej rozliczać się z urzędem skarbowym. Ona kochała go niezależnie od tego, ile czasu jej poświęcał i jak ją traktował. Dziecko w tym małżeństwie przez długi czas jest tematem tabu. A gdy Ewa zachodzi w ciążę, przez moment wydaje się jej, że wszystko ułoży się, że Maciek przekona się do bycia ojcem. Te przypuszczenia nie trwają długo. Gdy Ewa traci dziecko nie może liczyć na zrozumienie i wsparcie męża. On przecież nie chciał dziecka i nigdy już nie będzie chciał. A budowa domu i związane z nim częste wyjazdy Maćka na weekendy do innego miasta tylko pogarszają sytuację. Ewa zaczyna spotykać się z dawnym przyjacielem oraz szuka pocieszenia u innego znajomego z czasów młodości. Czy ta historia ma jeszcze szansę na happy end?
 
W pewnym sensie ma… czasami po trudnym okresie przychodzi taki dzień, w którym wszystko staje się proste i wiemy już jak dalej potoczy się nasze życie. Rozumiemy, że to co najważniejsze i najcenniejsze jest tuż obok nas, tylko czasami nie potrafimy dostrzec tego szczęścia.
 
Opowieść niewiernej” to opowieść kobiety do kobiet, o relacjach damsko-męskich a także o walce ze sobą i o walce o szczęście. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko ją polecić, bo warto być bogatszym o czyjeś doświadczenia niż o własne. 

2 komentarze:

  1. Dobrze, że opis Cię zainteresował;) Mądra książka z przesłaniem, tak można powiedzieć w skrócie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planie czytelniczym tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz komentarz, będę miała szansę odwiedzić Twojego bloga.
Z góry dziękuję za odwiedziny! :)